Lchlip Lchlip
80
BLOG

Wszyscy jesteśmy Palikotami.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 149

 

Nagana, ganianie się po korytarzach Sejmowych, wymachiwanie formularzami, szum medialny i gapienie się w telewizor, wpisy na salonie24, wyrazy oburzenia i poparcia. Oto rezultat następnej akcji posła Palikota. Steruje nami jak sobie zamarzy, prawdopodobnie również spełniając założenia swojej partii, Platformy Obywatelskiej. Gra naszym zainteresowaniem jak wytrawny gracz medialny, niech się schowają w porównaniu z nim Kurski, Migalski, Niesiołowski czy Kutz. On jak jeden z niewielu posiadł umiejętność trafiania w społeczne zapotrzebowanie.
 
Najczęściej spotykana opinia o tym „fenomenie” (ostatnio wpis pani Janiny Jankowskiej) formułuje pogląd  że stworzyli i wykorzystują go dziennikarze – manipulanci polskiej sceny politycznej. Obawiam się jednak że jest to osąd  dosyć powierzchowny i nie zagłębiający się w zjawisko jego popularności, ekscytowania się wypowiedziami, oburzania i poświęcania mu łam prasy z tabloidami na czele. Przecież dziennikarze są w dużej części wyrazicielami oczekiwań społecznych. Wpływają na nasze poglądy i często nimi sterują ale są częścią zbiorowości i spełniają również jej oczekiwania. Walczą o popularność, nakład gazet i oglądalność swoich programów telewizyjnych. Wyszukują sensacje, kontrowersyjność, tanie bawienie publiczności i łatwą do przełknięcia papkę. I podstawowe pytanie które się pojawia: DLACZEGO?
 
A przecież odpowiedz jest stosunkowo prosta, PO PROSTU chcemy i oczekujemy tego. Chcemy być karmieni ochłapami ociekającymi polityczną krwią i tą strawę podsuwa nam się nie na tacy ale podaje na brudnym, zarzuconym odpadkami stole przy którym siedzą wygłodzone sępy i szakale. Rzucamy się na ochłapy i wyrywamy sobie kęsy, jak nam się wydaje, w politycznych, moralnych i pełnych oburzenia rozważaniach. Protestujemy wskazując palcem kucharza który nas, głodnych i oczekujących politycznych kłótni karmi jadłem które napełnia nasz układ trawienny i wytwarza energię potrzebną do naszych dyskusji o poprawności w polityce.
 
Palikoci nie oczekują wykwintnego jadła. Nie potrzebują dyskusji o sprawach w których fachowość, znajomość tematu i problematyki z nim związanej,  w których szukanie argumentów i rozwiązanie wyzwań stojących przed społeczeństwem stanowią podstawę porozumienia. Oni żywią się ochłapami rzucanymi im przed oczy aby napełnili żołądki oczekiwanymi przez nich surogatami. Jest to wystarczające i nie angażuje zasobów inteligencji która i tak nie jest za często obecna. Mózg przecież nie uczestniczy w trawieniu a do przełknięcia wystarcza głód który ich drąży. Szare komórki nie muszą już uczestniczyć w rozważaniach istotnych dla homo sapiens.
 
Sami stworzyliśmy palikotów. Odbywało się to w nieuchronnym, powolnym procesie zajmowania się imponderabiliami zamiast istotą spraw nas otaczających. Spraw trudnych w których odpowiedzialność za wypowiadane słowa, poruszane tematy i sposób dyskusji zadecydowały o spłyceniu publicznej rozmowy o najistotniejszych sprawach decydujących o naszej przyszłości. Palikot ustawia nam krzywe zwierciadło mówiąc: zobaczcie się sami, tacy jesteście moi przeciwnicy i zwolennicy. Ja tylko odpowiadam na Wasze oczekiwania które spełniam, za którymi tęsknicie je prowokujecie. Pokazuję drastycznie że jestem przedstawicielem klasy politycznej która rządzi waszymi duszami niezależnie od politycznych przekonań. A dziennikarze są tylko pasem transmisyjnym wyrzucającym z czeluści obecnej polityki na powierzchnię mediów te wszystkie brudy które są tam obecne.
 

P.s. 11:10 Dopiero teraz zobaczyłem notkę "gschab'a" pod tym samym tytułem. Przepraszam za niezamierzony "plagiat".

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (149)

Inne tematy w dziale Polityka