Oficjalna uroczystość zakończona. Inaugurujące przemówienie wygłoszone. Msza św. i modlitwy w Archikatedrze Warszawskiej dopełniły zaprzysiężenie nowego Prezydenta RP. Okres żałoby i „bezkrólewia” zakończył się inicjując nowy etap polskiej rzeczywistości.
Nieobecnym na uroczystościach inauguracyjnych był przegrany kandydat na Prezydenta: Jarosław Kaczyński, lider opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Zabrakło go w gronie Zgromadzenia Narodowego, najwyższych czynników państwowych, dyplomatów i hierarchii kościelnej. Nie było go na Mszy św. w intencji nowego Prezydenta i nie wysłuchał homilii abp. Nycza mówiącego o upamiętnieniu katastrofy smoleńskiej: „ bez niedobrych emocji i nikomu niepotrzebnych sporów” oraz m.in. że: „mądrość to wiedza i serce pełne rozsądku”.
Decyzja Jarosława Kaczyńskiego nie jest dobrym prognostykiem dla zwolenników uspokojenia nastrojów i emocji związanych z katastrofą smoleńską. Jakkolwiek można próbować ją zrozumieć jako przeżywanie osobistych emocji związanych ze śmiercią Brata, nie da się jednak jej wytłumaczyć politycznym realizmem i próbą rozpoczęcia trudnego dialogu w nowej, politycznej rzeczywistości. Demonstracja, gdyż tak trzeba to nazwać, jest przełożeniem uczuć osobistych ponad świadomość polityczną, zignorowaniem dobrych obyczajów w polityce i daniem zachęty do ignorowania nowego Prezydenta RP.
Pierwsze komentarze o politycznym orędziu Prezydenta posługują się określeniem: NUDNE. Można chyba je tak określić. Ale należy stwierdzić ze powinniśmy wejść w etap polityki która jest „nudna”. Dla jednych jest to określenie pejoratywne, dla mnie jest to określeniem normalności rządzącej polityką. Bo nie ma w nim miejsca dla nastrojów rządzących duszą i emocjami. Zaciemniają one prawdziwy obraz rzeczywistości, nie pozwalają dość do głosu logice i rozsądkowi decydującemu o ważności spraw na politycznej arenie, uwidaczniają prywatę a nie świadomość istotności spraw publicznych czasami kolidujących z prywatnymi emocjami.
Demonstracja Prezesa PiSu jasno pokazuje kierunek który obiera partia opozycyjna pod jego kierownictwem. Przykładem tego jest dzisiejsza nieobecność ale również niewłączenie się do dyskusji o rządowych planach podwyżek przedstawionych przez premiera. Jarosław Kaczyński był nieobecny w Sejmie a partia opozycyjna nie przedstawiła alternatywnych planów zmniejszenia długu. Odnosi się wrażenie że Prezes nie uważa tego za istotne i jako lider opozycji nie poświęca temu zbyt dużej uwagi. Jedna z ważniejszych dyskusji parlamentarnych nie jest Jego priorytetem. Odwołuje się do społeczeństwa za pomocą mediów oddając osobiste uczucia związane z katastrofą smoleńską a nie poświęcając należnej uwagi sprawom istotnym dla funkcjonowania Państwa.
Wydarzenia następnych miesięcy pokażą w jaki sposób rząd i Prezydent pochodzący z tego samego politycznego nurtu będą realizować obiecane społeczeństwu zamierzenia i reformy. W jaki sposób będą reprezentować istotne, państwowe interesy i wypełniać obowiązki we współpracy której zabrakło w poprzedniej prezydenckiej kadencji. Poprzeczka wymagań zostaje podniesiona a margines zrzucenia odpowiedzialności na opozycję zmniejszony. Zobaczymy również czy rola opozycji, kierunki jej głównego zainteresowania na polityczne sprawy i osobiste emocje jej lidera będą spełniały oczekiwania odróżniania spraw ważnych i ważniejszych oraz skoncentrowania się na wspólnych hasłach: „Polska jest najważniejsza” i „zgoda buduje”. Bo trzeba szukać wspólnego mianownika dla obu, tak słusznych idei.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)