Lchlip Lchlip
91
BLOG

Początek końca, nienawiść motorem działania.

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 134

 

Coraz częściej odzywają się głosy odwołujące się do psychologii przy analizowaniu ostatnich zachowań lidera opozycji. Sytuacja taka zdarza się często jeżeli nie potrafimy wytłumaczyć sobie zachowań osoby którą wydawałoby się znamy, rozumiemy jej pobudki działania i jesteśmy w stanie zrozumieć jej postępowanie. Śledzimy jej tok rozumowania, wczuwamy się w sytuację osobistą, jeżeli są powody współczujemy i wybaczamy więcej niż dotychczas. Jeżeli jest to ktoś z naszej rodziny staramy się dopomóc i zrobić wszystko co wydaje nam się istotne do wyjścia z depresji lub smutku lub rozpaczy po stracie najbliższych. Jeżeli jest to nasz kolega z pracy staramy się zrozumieć stan psychiczny ale nasza cierpliwość jest ograniczona tym bardziej jak odbija się to na naszej wydajności i wspólnych rezultatach pracy. Jeżeli jest to aktywny polityk, lider opozycji mający duży wpływ na opinię publiczną, kierujący zespołem posłów, działaczy własnej partii i ustalający kierunki politycznych zachowań opozycji w krajowej polityce państwa, to nasze zrozumienie osobistych cierpień przekładamy na ich wpływ na krajowe wydarzenia polityczne.
 
Jarosław Kaczyński nie potrafi uwolnić się od sfery osobistych uczuć w decydowaniu o politycznych wyborach. Było to już wcześniej widoczne ale ten obraz po śmierci Jego Bliźniaka staje się niezmiernie ostry. Przegrane wybory prezydenckie wzmocniły poczucie bezsilności i pokazały, być może, że osiągnięcie najwyższych urzędów jest praktycznie nieosiągalne. To wszystko co było zamiarem dwóch braci stało się niemożliwe. Zrealizowanie swoich politycznych idei legło w gruzach. Również możliwość zasiadania w prezydenckim fotelu została przez Polaków uniemożliwiona. Cóż więcej pozostało? Skoncentrowanie się na Rodzinie? Tam szukanie pocieszenia, objęcia ramieniem i słów współczucia? Wyżalenia się i rozumienia bez słów? Najbliższej osoby już nie ma a poza nią chyba nikt nie potrafi zrozumieć uczuć Jarosława Kaczyńskiego.
 
Tragedia. Zdarzająca się codziennie. Dotykająca wiele osób. Nieznanych. Nie pojawiających się na łamach prasy. Nic o nich nie wiemy. Przeżywają swoje tragedie w ciszy. Często nie mają oparcia. Nie mogą sobie poradzić. Pytają się o sens życia. Cierpią. Ale idą dalej biorąc życie za bary. I w większości z pozytywnym nastawieniem. Bo czyż można coś osiągnąć bez tego uczucia?
 
Jarosław Kaczyński tego nie potrafi. Zaczął zatruwać życie polityczne swoja nienawiścią. Nie przeszło to niezauważone gdyż wyraża swoje frustracje publicznie. Wielu wiernych zwolenników zaczyna wątpić. Zadaje coraz więcej pytań o sens, kierunek i rezultat takiej polityki. I coraz częściej. Wydaje się to nieuniknione Że pytania będą się mnożyły i coraz trudniej będzie je wyjaśnić. Gdyż trudno jest zrozumieć negatywne uczucia. Ich sens w budowaniu politycznej przyszłości Polaków. Chcących nadziei, polepszenia, możliwości wiary w osiągnięciu normalności w stosunkach między ludźmi. A nienawiść i zasklepienie się w cierpieniu nie pozwala zrozumieć ludzkich dążeń. Jezus cierpiąc na Krzyżu przebaczał dając nam dowód swojej Nauki Miłości.
 
Nienawiść jako siła zmuszająca do działania. Nie jest to dobry prognostyk dla Jarosława Kaczyńskiego i stworzonej przez niego partii. Jest to początek końca gdyż negatywne uczucia mogą tylko burzyć. Jeżeli to dotyczy sfery prywatnej to jest to nasza odpowiedzialność. Polityczna wiarygodność wymaga jednak więcej. I kto tej świadomości nie posiada przegrywa. Historia uczy nas że odbywa się to kosztem społeczeństwa. I społeczeństwo rozumne odrzuca polityków jemu szkodzących. Stanie się to również tym razem. Ale niestety tracimy na tym wszyscy. Nauka kosztuje!
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (134)

Inne tematy w dziale Polityka