Lchlip Lchlip
62
BLOG

Migalu, czy Ci nie żal? Migalu, wracaj do hal!

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 14

 

Pan Marek Migalski, nasz poczytny i popularny kolega-blogier, klaskałby w Sejmie na inauguracji Prezydenta Komorowskiego. Jak większość obserwatorów i On zauważył puste miejsce lidera opozycji i zrobiło mu się głupio z tego powodu. Uważa że trzeba było uszanować decyzję większości Narodu i swoją obecnością zaakceptować demokratyczne zwyczaje polskiego Zgromadzenia Narodowego.
 
Po przeczytaniu wpisu Pana Migalskiego serce zabiło mi mocniej. Oto przykład prawdziwej niezależności opinii, nieskrępowanej niczym szczerości w wyrażaniu swoich przekonań, strofowanie Prezesa „swojej” partii i pouczanie o szacunku dla demokracji. Tylko prawdziwie niezależne jednostki mogą sobie pozwolić na podobne wyzwanie publicznego karcenia swojego idola. A Pan europoseł jest do tego zdolny mimo entuzjastycznego poparcia posła Kaczyńskiego w wyścigu do prezydenckiego fotela i nieustannego demonstrowania swojego przywiązania.
 
Europoseł Migalski - pomocnik sztaby wyborczego w czasie kampanii został przez Prezesa skarcony jak przedszkolak. Publicznie został nazwany „niegodnym”, bycia chyba członkiem PiSu. Reprymenda nie została przez niego skomentowana ale odpowiedzią w potyczkach z Jarosławem Kaczyńskim jest ostatni Jego wpis. Nie wróży to nic dobrego współdziałaniu tych dwóch polityków. Wygląda raczej na to że ich drogi zaczynają się rozchodzić. Chyba że nasz politolog się pokaja. Ale i tak nie wróżę mu powodzenia w przebłaganiu Prezesa za popełnione przewinienia.
 
Cały sztab wyborczy poszedł w „odstawkę”. No może poza panem Kurskim ale On zawsze „wyślizga się” z niebezpieczeństwa. Wydaje się że nastał nowy etap w PiSie i Prezes ubezpiecza się przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Ale coraz więcej osób będzie niepokornych. Nie będą chcieli brać udziału w politycznym marazmie, nie widzą dla siebie politycznych perspektyw w PiSie. Jakiekolwiek odchylenie od „kultu jednostki” jest zdecydowanie karane.
 
Dla Pana Migalskiego zaczął się nowy etap. Czy będzie przywódcą rebeliantów w gronie niezadowolonych z obranego kursu? Czy w Brukseli zacznie się rokosz i walka o władzę pod przywództwem MM? Jest na to chyba za wcześnie i siły są jeszcze mizerne. Przewaga Prezesa w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach jest dominująca lecz grono ambitniejszych graczy chcących więcej osiągnąć na politycznej arenie i stworzyć możliwości do odgrywania większej, znaczącej roli w walce o polityczne profity będzie rosła. Szczególnie po ostatnich wydarzeniach kiedy krytyka odzywa się ze wszystkich stron.
 
Pan Marek żalu nie wyraził. Musi wytrwać na stanowisku sympatyzanta PiSu w Brukseli. Wracać do Polski chyba nie zamierza bo przecież Iwanek czeka. Rodzinny Racibórz gdzie nie ma najlepszych „układów” wśród lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości nie wchodzi zupełnie w grę. I co tu robić?
Do których hal powróci Pan Migalski? Gdzie go serce, rozum i polityczne wyczucie sytuacji poniesie? Będziemy śledzić z zainteresowaniem polityczna karierę byłego politologa.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka