Lchlip Lchlip
62
BLOG

„Żyjemy w innych światach…”

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 10

 

Słowa Jarosława Kaczyńskiego w odpowiedzi redaktorowi naczelnemu „Rzeczpospolitej” nie są cytatem z filmu science fiction. To REALna myśl Prezesa opisująca jego dyskusję z red. Lisickim. Doskonale oddaje esencją konfliktu wyrażającego się, tym razem, w walce o Krzyż pod Pałacem Prezydenckim. Jest definicją doskonale oddającą atmosferę i źródło nieustających antagonizmów pomiędzy, ogólnie rzecz biorąc, dwoma obozami w polskim życiu publicznym i politycznym. Geneza tego konfliktu została już dawno zapomniana i pokryta nieustannie, (nie)świadomie wywoływanymi konfliktami coraz bardziej polaryzującymi ich uczestników.
 
Dwa obrazy widzenia Polski, jej historii, przyszłości i uprawiania polityki pozwalającej zrealizować te różnorodne koncepcje. Całkowicie od siebie odmienne i coraz mniej mające punktów stycznych. Oddalające się od siebie, wykorzystujące żarliwe uczucia wyborców do osiągnięcia politycznych zysków, nie liczące się ze stratami w świadomości narodowej, sprowadzające politykę do ulicznych przepychanek, wyzwisk i młodzieżowych happeningów. Oto rezultat polityki konfliktów, wymuszania własnych „racji”, inwektyw, polaryzowania społeczeństwa w sprawach religijnych i koncentracji uwagi na katastrofie smoleńskiej zamiast na potencjalnych „katastrofach” w gospodarce, służbie zdrowia czy systemie emerytalnym.
 
„Żyjemy w innych światach”. Jakże trafne uogólnienie! Z jednej strony świat przeszłości, katastrofy samolotowej, układów i spisków, lustracji, IV RP, Gierka, ZOMO i „wymuszonej koalicji” a z drugiej podwyżka VATu, powódź i jej ludzkie problemy, dyskusje o składkach do OFE i możliwościach zmniejszenia państwowego deficytu, powiększeniu się cyfr o bezrobociu o pół miliona oraz nowych możliwościach tworzenia spółek z o.o. w jeden dzień. Przykłady są oczywiście wybiórcze ale oddają chyba ważność problemów definiowanych przez obie strony i zainteresowanie problemami uważanymi za istotne.
 
Porozumienie w jakiejkolwiek formie nie wydaje się możliwe. Sprowadzenie dyskusji na ten sam poziom racjonalności nie jest celem obu stron. Odwoływanie się przede wszystkim do emocji z jednej  strony nie da się pogodzić z dyskusją o rzeczywistych problemach sprowadzonych do porównywania cyfr, koncepcji rozwoju lub szukania rozwiązań szybszego budowania autostrad. Emocje posiadamy wszyscy i łatwo je wykorzystywać ale profesjonalizm, racjonalizację argumentów, zdolność określania ważności celów przed nami stojących, walkę o jak najlepsze określenie polskich interesów i metod ich osiągania oraz skierowanie emocji na koncentrację wysiłków w pozytywnej walce o wyeliminowanie niedociągnięć, nieprawidłowości i niekompetencji – jest zadaniem żmudnym, niewdzięcznym i niewidocznym na krótka metę.
 
Rozdźwięk pomiędzy rzeczywistymi potrzebami społeczeństwa, możliwościami ich zaspokojenia i celami kreowanymi w tej chwili przez Jarosława Kaczyńskiego i jego partię coraz bardziej się powiększa. Coraz bardziej uwidacznia się walka Prezesa PiSu o zaspokojenie emocjonalnych, osobistych imperatywów oddalających się nie tylko od rzeczywistych problemów polskiego państwa ale również od założeń własnej partii. Bo przecież to opozycja ma kontrolować, korygować i przedstawiać propozycje lepszych rozwiązań „siedząc na karku” rządowi. Skoncentrowanie się na katastrofie smoleńskiej i dyskusji: Krzyż – pomnik – miejsce upamiętnienia, doskonale oddaje obraz rzeczywistości który stworzył Jarosław Kaczyński. I dlatego trzeba się z nim zgodzić: żyjemy w innych światach Panie Prezesie.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka