ale rodzina alkoholika wpływa na dziecko. Pan Cenckiewicz dzieli się z nami swoimi przemyśleniami. I publikuje rewelacje o rodzinie Danuty Wałęsy. W tygodniku w którym jest zatrudniony czyli w „Do Rzeczy”. Badania historyczne dawnego pracownika IPN’u skoncentrowały się na byłej prezydentowej. Można by się spodziewać że usłyszymy rewelacje o Jej powiązaniach z SB ale nic z tego. Jest jeszcze gorzej (albo, jak kto woli lepiej) gdyż powiązana była (jest?) ze środowiskiem przestępczym ponieważ ojciec był pijakiem i awanturnikiem.
Hołubiony przez wielu, również na s24, historyk wysmażył tekst który dzięki osobistym znajomościom czyli tzw. układom ukazał się w tygodniku pana Lisickiego a nie w SE lub Faktach. Autor broniący interesu publicznego tak się oburzył napisaną przez panią Danutę autobiografią iż postanowił wyśledzić losy Jej rodziny. Nie wiadomo z jakich źródeł korzystał, czy to IPN zebrał tak obszerne materiały o fryzurach, ubiorach, zachowaniach i dzieciństwie pani Wałęsowej czy pan Sławomir podjął się ciężkiej pracy przeszukania archiwów SB. Jak by nie było dzieciństwo i młodość tak ważnej postaci w polskiej nowożytnej historii została przenicowana od podszewki.
„Niemota” jak odważnie nazywa swoją bohaterkę przeistoczyła się w celebrytkę. Należało to zdemaskować i pan Cenckiewicz podjął się tego trudnego zadania. Co prawda przypomina to tekst red. Łazarewicza o ojcu braci Kaczyńskich ale to przecież nie to samo. Tamten był politycznym aktem zemsty a ten jest poszukiwaniem prawdy. Ja określa to nasz historyk: „powinnyśmy znać przeszłość rodzinną naszych liderów” niechcący deprecjonując śp. Prezydenta a panią Danutę promując na narodowego lidera.
Doprawdy trudno zrozumieć motywy byłego pracownika IPN’u do napisania a również red naczelnego „Do Rzeczy” do opublikowania tak kuchennych tekstów. Czy to walka z konkurencją o nakład a w związku z tym o finansowe zastrzyki z reklam? Czy to Po Prostu zawiść że autobiografia byłej prezydentowej cieszy się tak olbrzymim powodzeniem? A może próba przypomnienia oskarżeń o współpracy z SB samego Wałęsy? Kto to wie? W każdym razie zniżenia się do takiego poziomu uprawiania „badań historycznych” chwały Cenckiewiczowi na pewno nie przyniesie.
Pewną ciekawostką może być również co mówił sam pan Sławomir o książce pani Danuty po jej ukazaniu się:
„To zwyczajna opowieść o codziennym życiu żony polityka i matki ośmiorga dzieci, która poświęciła się rodzinie. Mimo osobistych dramatów nie porzuciła męża, rodziła dzieci i dbała o ich wychowanie.”
Jak widać doktor habilitowany wWydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie potrzebował 1,5 roku aby poczuć nieodpartą potrzebę znalezienia odpowiedzi na pytania kim była rodzina pani Danuty i jaki to miało wpływ na historię Polski. Badania historyczne w jego wykonaniu nie są zapewne zakończone. Czego możemy się spodziewać? Hmm.. Kto to wie? Jakieś sugestie ze strony czytelników s24?



Komentarze
Pokaż komentarze (31)