Jarosław Kaczyński uchylił rąbka tajemnicy o swoich planach przyszłego rządu udzielając wywiadu w Rzepie. Nazwisko Macierewicz jest jednym z niewielu, które doczekały się wymienienia. Będzie odgrywał w rządzie ważną rolę, jeszcze nieokreśloną, ale znając Jego życiorys będzie się zajmował na pewno tropieniem spisków. Jest od tego fachowcem i będzie jak znalazł w ekipie uzdrawiającej w przyszłości Polskę.
Wywiad lidera Prawa i Sprawiedliwości poza powyższą, szczegółową informacją nie przynosi wielu rewelacji. Oczywiście zawiera odwołania się do narodowej i finansowej świadomości Polaków ale są to normalne, populistyczne zawołania partii zwalczającej obecny rząd. Preambuła Konstytucji rozpoczynająca się od „W imię boga wszechmogącego” może tylko zyskać poklask katolickiej hierarchii (chociaż prymas Kowalczyk tego nie popiera), gdyż obecna wymieniająca wierzących i niewierzących jako pełnoprawnych obywateli RP jest, zdaniem Prezesa, całkowicie pusta i przypomina gomułkowskie czasy. Finansowe oczekiwania Polaków również zostają spełnione zgodnie z oczekiwaniami partyjnych zwolenników w sposób prosty i nieskomplikowany: należy państwowo wymusić podniesienie płac i wprowadzić KARNE PODATKI. Prezes nie uściśla czy za niestosowanie się do powyższego zalecenia czy za inne wykroczenia. Ale to się zobaczy, ponieważ kandydatur na stanowisko ministra finansów jest tak dużo, iż Prezesa rozbolała od tego głowa. I nie muszą to być wcale fachowcy ale wystarczy jak podaje Kaczyński: „Nie wszyscy będą geniuszami, nie wszyscy będą nadzwyczajnie zdolni, ale będą musieli być zdyscyplinowani, uczciwi i muszą wiedzieć, czego chcą.”
Fałszerstwa w przyszłych wyborach są dużym problemem dla prezesa Kaczyńskiego. Serwery za granicą i szef Krajowego Biura Wyborczego są oczywiście poważnym problemem. Co prawda nie były gdy zwyciężał Lech Kaczyński i PiS w roku 2005 ale to było dawno i przecież nikogo nie wskazuje się palcem. Lider PiS’u nie może sobie na to pozwolić ale ziarna podejrzenia są zasiane i pieczołowicie kultywowane. Przecież nie wiadomo czy nie trzeba będzie ich jeszcze kiedyś użyć a społeczna aktywność obywateli kontrolujących tych co kontrolują jest jak najbardziej potrzebna. To przecież w społeczeństwie obywatelskim zupełnie naturalna podejrzliwość.
Profesor Gliński, o którym pisałem ponad pół roku jako kandydacie na Prezydenta RP ( tutaj ), jest możliwym kandydatem PiS’u na prezydenta W-wy. Tę kandydaturę chętnie by Jarosław Kaczyński „wypróbował” chociaż nie bardzo wyjaśnia co to „próbowanie” ma oznaczać i czy kandydat Gliński jest gotowy na prezydenturę Warszawy czy Polski. Bo przecież prezydenta Komorowskiego trzeba „wymienić” jako człowieka „jednej strony” pomimo dużego zaufania jakim cieszy się wśród Polaków. Delikatna sugestia o „niepolskich” związkach i rosyjskim otoczeniu Prezydenta RP jest następnym ziarenkiem padającym na podatny grunt siania spiskowych teorii.
Pan Kaczyński nie omieszkał oczywiście, tak jak to robi od lat, podrzucić nam kilku nowych słów, których powinniśmy się nauczyć. Jednym z nich jest KONTRADYKTORYJNOŚĆ która chyba jednak nie zrobi takiej furory jak kondominium. Trudno toto się zapamiętuje a i w słowniku trzeba poszukać. Ale Prezes pokazał nam i swoim zwolennikom intelektualną wyższość i prawdziwie, żoliborskie pochodzenie. To się liczy i gdzie tutaj wymagać od lidera opozycji Po Prostu ciepłej wody w kranie. Od tego są inni a Prezes ma większe sprawy na głowie. Może dowiemy się więcej po Jego pobycie w Krynicy i debacie pod przywództwem pana Jankego? Kto wie jakie rewelacyjne recepty finansowo-ekonomiczne Jarosław Kaczyński posiada aby podwyższyć nam pensje i emerytury? Chętnie je oczywiście poznamy gdyż na razie to są piękne obiecanki-cacanki dla chętnie słuchających o mannie spadającej z nieba.
Będzie ciekawie.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)