b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
9 obserwujących
434 notki
133k odsłony
211 odsłon

Bez przyjazni, miłości, solidarności - sens życia w bezsens się zamienia

NASA - pintertest
NASA - pintertest
Wykop Skomentuj2

Lech Galicki

                                                                                                            image                                             Na  fot.Magdalena Matuszewska-artystka

 Czymże jest przyjaźń? Solidarność przy tym. Pyta Magdalena, w tłumie swoich sobowtórów z fotografii. Artystka. Pyta gestem, wzrokiem, mimiką. Zaś autor wiersza, dopisuje poezją słowa o tym zagadnieniu prozy życia. To zagadkowa więź, która powstaje między dwiema osobami. Francesco Alberoni, włoski filozof i socjolog powiedział, iż przyjaźń powstaje z zaiskrzenia.

 Ciągnie nas ku sobie swoista biologia, lub jest to czysta metafizyka. Wolter dał i opisał bezcenną definicję przyjaźni: „To milcząca umowa między szlachetnymi i uczuciowo wrażliwymi. Szubrawcy mają jedynie kumpli z szajki. Wesołkowie – kompanów do zabawy, chciwcy – partnerów w interesach, politycy – stronników, pospolici zjadacze chleba – znajomych, książęta – dworaków. Tylko ludzie szlachetni pozostają ze sobą w przyjaźni”.

 Grecki filozof Zenon z Elei na pytanie „Co to jest przyjaciel?”, odpowiedział: „Drugie ja”. Skoro tak, warto zadać pytanie: ilu wśród nas jest szlachetnych ludzi, skoro tylko między nimi, z zaiskrzenia powstaje i trwa prawdziwa przyjaźń? Ilu z nas może powiedzieć: Mój przyjaciel – to drugie ja? Niestety, niewielu. Na każdym kroku można upewnić się, że przyjaźń traktowana jest jako anachronizm, lub swoisty instrument operacyjny. Ważne są dobre dojścia, a potem dobre znajomości: kumple z szajki, kompani do zabawy, partnerzy w interesach, polityczni stronnicy. Kto słyszał, aby mianowany urzędnik, na dodatek z „kontraktu”, powiedział, że jego zastępca, to jego drugie ja. Wręcz przeciwnie. W polityce iskrzy, lecz nie w wyniku milczącej umowy między szlachetnymi. Czyli przyjaźni. A to wzajemna lojalność, szczerość, dawanie sobie oparcia, szczególnie w trudnych sytuacjach.

 Niestety, dookoła w urzędach, na zjazdach, posiedzeniach, korytarzach instytucji, słyszymy: wzajemne „się obszczekiwanie”, lub obserwujemy: „się podlizywanie”. Przyjazń, miłość, solidarność to zagadkowa więź łącząca (?) ludzi. Pieski świat. Lassie, owczarek szkocki, zwierzęca bohaterka powieści Erica Knighta „Lassie wróć” zauroczyła czytelników, a potem widzów ekranizacji tego utworu, wielką psią wiernością i oddaniem dla swych właścicieli. Pies jest przyjacielem człowieka od wielu tysięcy lat. Ludzko (zwierzęco?) lojalny wobec niego, szczery i broni go w trudnych sytuacjach. Warto, aby pamiętali o tym tak zwani szlachetni, bezwzględni ludzie, którzy na szumnie przez siebie pasowanych przyjaciołach, poza ich plecami, z lubością wieszają psy. Czas na to najwyższy. A czas to pieniądz, który nie śmierdzi. Chociaż, jak rzekł Albert Einstein: e = mc2 – wszystko jest względne. Bądźmy więc, psiakość, bezwzględni. W przyjaznych relacjach między nami, ma się rozumieć. Doprawdy – warto. Bo:* homo homini lupus* – *człowiek człowiekowi wilkiem* - taka postawa, nie przystoi: homo sapiens – człowiekowi myślącemu.

 A my: pani Magdalena, artystka obrazu, gestu, mimiki i ja, poeta: wierzymy w moc przyjaźni, miłość i solidarności, bez nich sens w bezsens się zamienia. Wierzymy i trwamy.

                                                      image

Fotografie powyżej - arch. własne

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura