
Wielka i pompatyczna na placu Rockefellera w Nowym Jorku. skromniejsza z aniołkami i gwiazdami na polskich świerkach czy egzotyczna i zaskakująca w formie cisów czy drzewek pomarańczowych w Ameryce Południowej. Choinka jest uniwersalnym znakiem Świąt Bożego Narodzenia, znanym, ogromnie lubianym i stosowanym na całym świecie. Jak to się jednak stało. że zwykłe zielone drzewko stało się symbolem Narodzin Jezusa?
Na to pytanie w tej jakże frapującej książce odpowiada ks. prof. Józef Naumowicz, światowej klasy ekspert od historii, tradycji i teologii Bożego Narodzenia. Wędrujemy razem z nim po kartach Pisma Świętego poznając rodowód Jezusa oraz świadectwo Jego narodzin w Betlejem. Idziemy też dalej, z bohaterami pierwszych stuleci chrześcijaństwa, aż do średniowiecza, kiedy ozdoby roślinne, wieńce i wreszcie drzewka stają się symbolem tego, co ludzkości przyniósł Chrystus – życia wiecznego. Wreszcie choinka dociera także do Polski i szybko zostaje uznana u nas za zwyczaj odwiecznie polski, choć były przecież wcześniej u nas także tzw. sady u sufitu czy podłaźniki na Podhalu.
Autor tej niezwykle ciekawej i przepięknie ilustrowanej – m.in. fotografiami Adama Bujaka – książki tłumaczy, dlaczego kiedyś na choinkach wisiały głównie jabłka i opłatki, a dzisiaj dominują bombki czy światełka. Wspólnie z ks. Naumowiczem odwiedzamy świąteczne domy w Londynie, Pradze, Rzymie, Krakowie czy Paryżu i dowiadujemy się, że to dzięki pewnej Polce pierwsza choinka zawitała do stolicy Francji. Autor weryfikuje i obnaża wiele mitów, odnośnie do jakoby pogańskich źródeł niektórych bożonarodzeniowych zwyczajów, a także i ten, że to rzekomo Luter jest wynalazcą choinki. Te opinie bywają do dzisiaj powtarzane, warto więc odkryć z autorem książki prawdę i dotrzeć do głębokiej symboliki bożonarodzeniowego drzewka. W książce tej poznajemy poprzedników choinki oraz piękne opisy ozdabianego na wiele sposobów „drzewa życia”, dokonane piórami pisarzy i poetów, a także papieży – św. Jana Pawła II i Benedykta XVI.
Józef Naumowicz ,,Choinka 2000 lat tradycji Bożego Narodzenia", wyd. Biały Kruk, 240 str., 16 cm x 23 cm. Więcej na:
https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/choinka-2000-lat-tradycji-bozego-narodzenia

Przy okazji pomieszczający w zacnym Salonie24 radosną wiadomość o ukazaniu się opisanej wyżej książki, która, tak myślę, powinna w formie prezentu pod zielonym drzewkiem legitymizować każdą pachnącą świątecznie Choinkę, pozwala sobie na drobną prywatę i zamieszcza fragment swego opowiadania,, I będzie Wigilia", tak immanentnie złączonego z liczącą 2000 lat choinkową tradycją Bożego Narodzenia:
Ile to już pierwszych gwiazdek zabłysło w kolejne wigilijne wieczory? Ile osób ubyło, a ile przybyło przy świątecznym stole i ile opłatków przełamano, życząc sobie nawzajem wszystkiego, co dobre? Lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte, lata osiemdziesiąte, lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku. Pierwsze lata dwudziestego pierwszego stulecia. Zapach choinki, łańcuchy – najpierw te wykonywane własnoręcznie przez dzieci, potem cukierki zwisające z zielonych gałązek. I prezenty: ubogie, potem droższe i wyrafinowane, i znowu tańsze. Za oknami, oprócz zimy, zagościła demokracja, ale też prawa wolnego rynku i często, jak to drzewiej bywało, pomysły rozmaitych rządowych ekonomistów nie pozwoliły spełnić marzeń najbliższych.
Trzeba było!/ jest?/ będzie żyć z kartką i ołówkiem w ręce. A przy wigilijnym stole, oprócz urokliwych kolęd, słychać niezwykłe opowieści.
Poeta, wtedy ów chłopiec, pisze: Jeżeli tracisz wiarę, to zły sen, wielu ludzi obudziło się, lub nigdy się nie podniosło, a ty, jeżeli tracisz wiarę, nie czekaj, otwórz szeroko oczy, okna domu ducha twego, słuchaj także głosu z namiotu Słowa, nadto, wbiegnij w las, szybko, spójrz na mech wilgotny, przeniknij sieć pajęczyn, tam liście-rosy święconej konchy, tam ptactwo skrzydlate, to Osoba Pierwsza. Wtul głowę w korę sosny najwyższej, pojękującej na wietrze, pomyśl: stoję pod Krzyżem Pańskim, to Osoba Druga. Wyznaj zagubienie, powiedz: wybacz, szepnij: żałuję. Zawieje wiatr nad koronami drzew, i przeniknie sieć myśli twoich, wyprostuje ścieżki, zrzuci szyszkę nasienną, to Osoba Trzecia, a wszędzie Bóg i pola wiary. Nie czekaj.
LG





Komentarze
Pokaż komentarze