Józef Piłsudski był jedynym przywódcą, który prawidłowo przewidział przebieg i zakończenie I wojny światowej, odpowiednio do tych przewidywań ułożył swoje plany i doprowadził ich wykonanie do końca.
Podczas kiedy Dmowski na kolanach czołgał się do Moskwy (przepraszam: Petersburga) z uniżoną prośbą o pozwolenie „połączenia się w jedno ciało z wielkim narodem rosyjskim”, Piłsudski szykował wojsko polskie do walki z tym „wielkim narodem”. W roku 1914 jego żołnierze - żołnierze polscy - byli już we wszystkich zaborach, w całej Europie, a nawet można powiedzieć, że na całym świecie („Sokół” amerykański współpracował z Piłsudskim i wspierał go finansowo). W lutym 1914 Komendant Główny Józef Piłsudski wizytował oddziały strzeleckie w Szwajcarii i Francji.
21 lutego 1914 roku Piłsudski wygłosił w sali Towarzystwa Geograficznego w Paryżu publiczny odczyt (obecnych było około 500 osób), w czasie którego analizował potencjał przyszłych przeciwników i przepowiedział prawidłowo przebieg wojny, która się jeszcze nie zaczęła. Najpierw Rosja będzie pobita przez Austro-Węgry i Niemcy, a te z kolei zostaną pobite przez Anglię i Francję. To wskazuje Polakom kierunek ich działania: zaczniemy wojnę przeciwko Rosji, a skończymy ją przeciwko Austrii i Niemcom.
Odczyt dotyczył historii rozwoju polskiego ruchu strzeleckiego, toteż ogólne przewidywania co do przebiegu spodziewanej i oczekiwanej wojny były jak najbardziej na miejscu, wręcz niezbędne dla logicznej budowy odczytu. Zamiar zmiany frontu w czasie wojny, a więc „zdrady sojuszników” nie musiał być odkryty publicznie, ale na pewno był wypowiadany w rozmowach prywatnych po odczycie. Relacjonuje to Wiktor Czernow (Nowyj Żurnal 1952), który po odczycie rozmawiał dłuższy czas z Witoldem Jodko-Narkiewiczem, a zapewne też z samym Piłsudskim. Przewidywania Piłsudskiego co do przebiegu wojny i związany z tym plan znali wszyscy jego najbliżsi współpracownicy od dawna, a szersze kręgi działaczy niepodległościowych co najmniej od roku 1913, kiedy rozmawiał o tym z Hłaską. Odczyt paryski był więc jeszcze jedną okazją do publicznego potwierdzenia tego zamiaru i zapoznania społeczeństwa ze strategicznym planem polskim na wypadek wojny.




Komentarze
Pokaż komentarze (5)