Po dwudziestu dniach od wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej dysponował Piłsudski siłą 2495 żołnierzy zorganizowanych w pięć batalionów. Zajęcie Kielecczyzny przez Wojsko Polskie spowodowało gwałtowne przebudzenie społeczeństwa Galicji. Ogromny i autentyczny wybuch uczuć narodowych wśród polityków galicyjskich, od konserwatystów do socjalistów, doprowadził do ich wspólnej decyzji włączenia się do walki zbrojnej podjętej przez Piłsudskiego. Nie mogli jednak zmienić swojego sposobu myślenia, tym bardziej, że tylko niewielu z nich znało rzeczywisty zamiar Komendanta: ogólnonarodowe powstanie w celu odzyskania niepodległości Polski. Cel walki, który mogli sobie wyobrazić, był tylko ograniczony, w ich pojęciu „realistyczny”: powstanie trójdzielnej monarchii polsko-węgiersko-austriackiej. Środkiem, prowadzącym do tego celu miało być utworzenie Legionów Polskich, których stosunek do Austrii miał być „jak Poniatowskiego do Napoleona”. Takie określenie rzeczywiście dobrze streszcza stan umysłu tych ludzi, którzy żyli w świecie sprzed stu lat. Nawet w marzeniach nie mogli sobie wyobrazić samodzielnego państwa polskiego. Nic dziwnego, że od początku byli otoczeni nienawiścią strzelców Piłsudskiego, którzy walczyli o niepodległość Polski.
16 sierpnia politycy galicyjscy zawiązali Naczelny Komitet Narodowy, który miał być najwyższą polską władzą dla Galicji, niezależną formalnie od Austrii, ale z nią „sprzymierzoną”, faktycznie uznającą jej zwierzchnictwo.
Zawiadomiony o tym fakcie Piłsudski miał do wyboru prowadzenie całkowicie samodzielnej walki partyzanckiej, lub przyłączenie się do idei NKN i wykorzystanie Legionów, jako nowej bazy do rozbudowy Wojska Polskiego. Walka partyzancka w warunkach wojny światowej, w samym centrum starcia się trzech potęg, musiałaby być siłą rzeczy skierowana nie tylko przeciw Rosji, ale równocześnie i przeciw dwu pozostałym mocarstwom zaborczym. Trudno sobie wyobrazić, aby wojska austriackie i działające na tym samym terenie wojska niemieckie chciały tolerować polską armię powstańczą. Argumentem przeciwko podjęciu samodzielnej walki przeciwko całemu światu było tragicznie słabe uzbrojenie Wojska Polskiego: większość karabinów to były ciągle jednostrzałowe werndle, nie było nawet jednego karabinu maszynowego. Zaledwie rozpoczęte powstanie byłoby zduszone, jak wszystkie poprzednie.
Na zwołanej przez Piłsudskiego naradzie większość oficerów opowiedziała się za walką partyzancką. Po wysłuchaniu ich opinii Piłsudski podjął jednak decyzję odwrotną, decyzję trudną i odpowiedzialną, a jedynie właściwą w tej sytuacji– współpracy z NKN.




Komentarze
Pokaż komentarze