Wysłuchałem w Programie III koncertu zespołu Raz Dwa Trzy, promującego ich nową płytę. Niestety, panowie przynudzali tak samo, jak to czynią od kilku lat, w smęcąco-usypiającym stylu, który sprawia, że wszystkie utwory wydają się takie same. Jestem o tyle bardziej rozczarowany, że rozpoczęli od Talerzyka, który nadal brzmi świeżo, ale potem było już w tonie, do którego nas Adam Nowak z kolegami przez ostatnie parę lat przyzwyczaili. A pomyśleć, że to ci sami ludzie, którzy zaczynali karierę od tak fenomenalnej płyty jak to ja:
ruszcie księżyc kolanem
śpijcie z sercem na zmianę
bądźcie bo trzeba wszystko
myślcie myśli się myślą
rzućcie karty z rękawa
lećcie bo warto spadać
jeśli skrzydła połamie wiatr
nie ma kłopotów nie ma odlotów
szumcie głosem pokoleń
stańcie po słusznej stronie
zwykła konieczność zmieni was
skłoni do racji do spekulacji
piszcie palcem o bzdurach
zmieńcie prawdy na murach
przecież męczy świadomość że
człowiek się rodzi żyje i schodzi
mówcie tylko o sobie
dzwońcie w ciszy ołowiem
człowiek milcząc nie powie że
boi się chwieje albo szaleje
trwajcie w czas niepowodzeń
idźcie w przyszłość po wodzie
wiara w siebie wyznacza cel
może być zatem większa piękniejsza
ruszcie księżyc kolanem
śpijcie z sercem na zmianę
bądźcie bo trzeba wszystko
myślcie myśli się myślą
Tak pisali prawie dwadzieścia lat temu, a w dodatku grali to w fajny, oryginalny sposób. Szkoda, że już tak nie potrafią. W każdym razie tej płyty raczej już nie kupię.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)