Dyrekcja kazała zrobić porządek znaczy sięgnać na maleńkie poddasze i oczyścić z rzeczy zalegających.
Zalegające oczyszczam , przy tzw okazji wyciągnąłem gramofon.Dla młodszych to takie coś co ma igłę , kładzie sie na to czarną płytę wielkości talerza , płytę się czyści szmatką , opuszcza igłę i gra. Szczęsciem miałem kabel do wzmacaniacza .
No i gra ..... przy okazji parę płyt odkurzyłem z lat studenckich . Zasuwa Osjan , z wzruszeniem lata druga płyta Orkiestry Ósmego Dnia ( Kaczmarek ze Ścierańskim ) , nawet puściła mi się Demarczyk koncertowa.
heh ................. mniej więcej ćwierć wieku minęło , a to tak ładnie trzeszczy ................................... i wracają klimaty ....... pokoju w którym najarane , rozmów , nauki , knucia i przestawiania wszechświatów .



Komentarze
Pokaż komentarze (4)