Chronologicznie były już cztery części tej opowieści
1. http://lestat.salon24.pl/220097,nagrobek-ocalony-za-flaszke
2. http://giz3.salon24.pl/221469,ul-wiosny-ludow-i-willa-klawittera
3. http://lestat.salon24.pl/221660,pawle-czy-willa-klawitterow-pojdzie-sie-c
4. http://wodzianna.salon24.pl/221829,flaszka-dla-prezydenta
Teraz część piąta czyli pozwolę sobie przypomnieć historię jednej flaszki - to mój wpis sprzed 1,5 roku , miał coś ze 20.000 wejść
Mój Ojciec miewał czasami dziwaczne pomysły . Jeden z nich okazał się quasi prezentem , gdy wydawało mi się ze jestem już dorosły bo było to po maturze a przed studiami.
Jabol wyprodukowany za czasów karnawału Solidarności "przeżył" 13 grudnia , Okragły Stół , wejście do Nato i EU .
Gdyby Starszy zaopiekował się nim tak samo jak ja - co jeszcze jabol może "przeżyć"?
p.s 17.26 Przy dźwiękach "Dozwolone od lat 18 " Czerwonych Gitar flaszka zmieniła właściciela - czułem się jak w scenie z Pulp Fiction gdy opowiadano o przechowywanym w dupie zegarku.
Tyle wpis sprzed 1,5 roku. Dziś rozmawiałem ze Starszym , bo flasza już przeszła na niego , dzis 29 -letnia.
Gdyby jakims cudem willa Klawiiterów ocalała z największą przyjemnością Starszy wystawi flaszę na aukcję wskazaną przez Pana Prezydenta Gdańska a wylicytowane pieniądze zostaną przeznaczone w/g uznania Pana Prezydenta .
To może byc jedyne na świecie tego rodzaju wino z tego rocznika i takiego surowca a dziś mija 29 lat od wyprodukowania tego nektaru



Komentarze
Pokaż komentarze (1)