choć wczorajszy powalający passus o koniu i stajni mnie zmroził.
Propozycja ministra Zdrojewskiego jest idealna z mojego punktu widzenia. Powtarzam z mojego , bo chyba trudno mnie podejrzewać o chęć , by to co było w Mariackim w Gdańsku miało być eksponowane w Warszawie.
Propozycja jest prosta - Mariacki otrzymuje zabytki w nieodwołalny depozyt.
Dlaczego uważam ją za idealną ?
Właścicielem pozostaje Ministerstwo ( jak najdłużej czyli zawsze ) i zabytki w tym momencie są chronione umowami miedzynarodowymi ( umowy mogą nie dotyczyć , gdy właścicielem zostanie parafia i może się zdażyć , że to otworzy furtke dla roszczeń gmin prostestanckich ) .
Depozyt dotyczy tylko przechowywania zabytków w Bazylice ( aby ktoś nie wpadł na pomysł ozdobienia swojego gabinetu z tłumaczeniem - nasze to robimy co chcemy )
Konserwatorzy raz na jakis czas przeprowadzają rutynowa kontrolę . To nie boli . Wszystko .
Co dalej ?
mamy problem , bo następuje rozdzielenie - część wyposażenia nadal pozostaje w Warszawie . Wiem , wiem - muzeum za cholere nie będzie chciało połaczyć , czyli oddac do Gdańska. Rozwiazanie kompromisowe jak np. we Florencji - niektóre zabytki narażone są w pobliskim muzeum ( oryginały ) , kopie na , w kosciele , baptysterium . Jesli muzeum nie przekaże , zróbcie chocby kopie konserwatorskie i niech się w Gdańsku eksponują.
A czego obu stronom życzę ? Proboszczowi by spokojnie przeanalizował tak sytuację ( Mariacki był w Państwie Krzyżackim , Polsce Obojga Narodów , Prusach , Wolnym Mieście za Napoleona , Cesarstwie Niemieckim , Wolnym Mieście Gdańsku , pod panowaniem Hitlera , w PRL-u i dzisiejszej Polsce ) i nie odrzucał propozycji z uporem - to moje,parafii kościoła .
Pani dyrektor muzeum w Wawie - rozważań np takich - te zabytki powstały dla i stały w najwiekszym ceglanym kościele swiata gdy Gdańskiem władał Zakon Krzyżacki a w tym czasie w miejscu Warszawy wiatr hulał .Gdzie powinny stać ?
Arcybiskupowi aby swoją niezaprzeczalną skuteczność skierował także w dwa inne miejsca ( żadnemu z ministrów od 1989 sie nie udało ) do Berlina i do Moskwy i postarał się przekonać aby to co jest w Muzeum Dahlem w Berlinie (Tablica Tron Łaski z kaplicy św. Jerzego) i w Muzeum im. Puszkina w Moskwie (Mały Dyptyk Winterfeldów) wróciło do Gdańska . Oczywiście to niemal niewykonalne - to spowodowac aby powstały kopie konserwatorskie z tych muzeów i trafiły do Gdańska .
A czego sobie ? Abym nie miał oczu jak stare 5 złotówki z rybakiem czytając o planowanym, procesie , który od razu określiłbym najgłupszym . I to nie ze wzgledu na Kosciól czy Muzeum.
A teraz zupełne science-fiction moich życzeń . Chcemy czy nie przez 400 lat Mariacki w Gdańsku był protestancki - tak jak Gdańsk stał się protestancki gdy był najwiekszym miastem Polski .
Razem ze zniszczeniem Bazyliki w 1945 zniszczono pomnik Marcina Lutra ( wczesniej przyozdabiając go hełmem i swatyką ) . Nie proponuję powrotu repliki tego pomnika do środka świątyni , ale gdzieś przed Bazyliką ? 400 lat historii z czego 200 w I RP oczywiście na koszt gmin protestanckich.
p.s. A to co czytałem w kilku wpisach w S24 to wołało o pomstę .




Komentarze
Pokaż komentarze (9)