Piotrek zaczął pisać w S24 pod imieniem i nazwiskiem 18.04.2009.
Pisał o historii i 3mieście . Nie było szans od razu gadaliśmy .
Z Piotrem spotkałem się raz , nomen omen w Sopocie w Krzywym Domku .
Dzięki Koteuszowi z Fromborka. Koteusz przyjechał , zakombinował , skrzyknął i tak w kilka osób salonowych pogadaliśmy .
Wtedy Piotr powiedział mi , że dziękuje za zagadki gdańskie , bo trochę mu pomogły i nakierowały na to o czym chce pisać.
Piotra regularnie czytywałem na łamach Dziennika Bałtyckiego.
Ale tu jest Salon 24 i Piotr był znany przede wszystkim jako Panna Wodzianna .
Jako Panna Wodzianna był jednym z fenomenów Salonu 24.
Żart , ironia , dystans. Wielu nadętych klabzonów w Salonie jej nie tolerowało .
Panna wiele pisała o Gdańsku i okolicach. Wiele osób ją uwielbiało – nie da się ukryć.
Panna Wodzianna była kojącym oddechem w Salonie 24 .
Kilka notek zaadresowała do mnie . U Igora Janke miała bana.
Ja wiem , polityka, bieżączka , ale Szanowni Władcy Salonu 24 .
Odszedł od nas ktoś kto jako Panna Wodzianna był bardzo ważną i czytaną postacią w S24.
Można notkę o Piotrze Dwojackim blogerze i jego drugiej odsłonie w S24 jako Panna Wodzianna trochę wyeksponować.
Polityka będzie zawsze w Salonie 24 – Panny Wodzianny nie będzie już nigdy .
A ci którzy tę notkę przeczytali – zostawcie swoje wspomnienie o Pannie Wodziannie – od razu , bo potem coś innego Was zajmie .
Piotrze vel Panno dziękuję „Wam” za te chwile uśmiechu , który mi się malował podczas lektury blogu Panny Wodzianny .
Na koniec mogę napisać , Panna Wodzianna była nie do podrobienia i była nie do zastąpienia w S24. Panna Wodzianna była wielka.
Piotr tak doskonale wczuł się w rolę Panny Wodzianny , że jak do Tootsie , byli i tacy co do niej wzdychali , malując sobie jej obraz .
Żegnaj Piotrze , będę Cię zawsze pamiętał .
W związku z końcem postkomunistów,a poszerzeniem pojęcia lewica oraz uznaniem Gierka za patriotę - odkurzam znaczek sprzed 35 lat "Za nic bym nie chciał , aby uważano mnie za człowieka poważnego , bo w obecności tzw. poważnych ludzi dzieci bawia się bez wigoru i radości , kobiety przestają być zalotne , wojskowi nie chcą opowiadac pieprznych anegdot , maski zdejmuja lub nadziewają w ich obecności tylko ludzie smutni. A na dodatek - durnie są zawsze poważni.
Jeden z tych poważnych wygłosił najgłupsze zdanie w salonie na mój temat "dyskomfort części dyskutantów wynikający z tej wprost niemożliwej już do banalizowania, relatywizowania czy tym bardziej ignorowania kompromitacji PO, wzrósł niepomiernie i manifestuje się w sposób różnoraki. Jedni fundują nam różnego rodzaju divertissement w postaci zagadek...."
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości