„Złe rzeczy mogą się dziać niekoniecznie tam, gdzie jest władza, czego idealny przykład mamy w Polsce.”
Częstokroć słychać, tu i ówdzie, że PiS przekracza wszelakie przyjęte normy w naszym kraju. Od czasów pra pradawnych, gdy z innymi, obciachowymi partiami, czy też przystawkami, jak mawiają znawcy tematu, swoimi poczynaniami tylko potwierdzał tytułową tezę.
Można, więc kilka perełek przytoczyć np. taki Pan Krzyś Pilawski po bzdurach o przejęciu przez PiS, w bliżej nieokreślonej przyszłości mediów, przez ten antydemokratyczny twór mówi tak: „także użycie teczek IPN i przekształcenie szkoły oraz kościoła w miejsce indoktrynacji, by uzyskać maszynę do prania mózgów, dyktowania nastrojów społecznych”. Innym razem jak populista Kaczyński przestaje „ milczeć agresywnie", to Walduś Kuczyński powie: „Ta potężna siła w pewnych warunkach może przejąć władzę i zacząć realizować w Polsce swoje wyobrażenie o kształcie państwa, które zagrozi wolnościom obywatelskim i zrobi z Polski europejskie dziwadło, cofnięte gdzieś w lata 30-te XX wieku”.
Po wielokroć sam Prezes, który antyustrojowo nie uczestniczy w uroczystościach, na których być powinien to: „nazista, fuhrer, bolszewik, gomułkowiec, zamordysta, a PiS jako żywo: „NSDAP, KPP”cytując znów Pilawskiego:”(…) w ogóle odmawia przeciwnikom prawa do udziału w debacie publicznej i do obrony własnych racji.”
Przytaczać więcej głupszych lub bardziej obraźliwych tekstów na temat "partii nekrofilów”, nie ma powodów! Już przypomnienie nazwisk kolejnych tfurców dzisiejszej rzeczywistości, takich jak Olejników, Paradowskich czy Żakowskich, Niesiołowskich dodaje im tylko chwały.
Wtórujący zaś im, czołowi notable PO z premierem na czele kolejny raz „udowodnili”, że Jarosław naprawdę „nie kocha Polski, jaką mamy”. Oczywiście wypowiedź ta miała miejsce w trakcie wyczerpującej odpowiedzi na 12 małych, jak sam Prezes i jego intencje, zapytanek na temat stanu niekochanej Polski.
Ale PiS, tfu- ta „sekta” „narodowych socjalistów”, „odmawia legalnie wybranym prawa do sprawowania władzy”!
Mało tego znów "dzieli Polaków” i „ogranicza stronniczo i bezpodstawnie, normalny objaw demokracji” jakim jest rechot z przekonań religijnych. Jakim jest możliwość obrażania osóbstarszych i niepełnosprawnych!
Oczywiście odkrywcą nie jestem. Tylko na łamach tego salonu, jak i w wielu innych miejscach od wielu lat toczą internauci boje z nadredaktorami. Ale dziś w trakcie trwania pełzającej dyktatury kłamstwa, mamony, genderu, tworzącej właśnie SYSTEM sprzedajności, służalczości, wzajemnych zależności biznesu z polityką i publicystyką, Prawo i Sprawiedliwość rzeczywiście jest partią antysystemową.
W świetle ostatnich wydarzeń - na tle pozostałych partii i partyjek - jedyną. Stając naprzeciw całej, wielkiej machiny produkujących cały ten SYSTEM POGARDY!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)