Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zareagowało na słowa Władimira Putina dotyczące rzekomych planów sąsiadów Ukrainy wobec jej zachodnich ziem. Resort podkreślił, że Polska nie ma i nie będzie miała żadnych roszczeń terytorialnych wobec Ukrainy.
„W pełni popieramy suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Rosyjska dezinformacja nie odwróci uwagi od brutalnej agresji Moskwy” – przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
To odpowiedź na wypowiedź rosyjskiego przywódcy z niedzielnego spotkania z żołnierzami marynarki wojennej w Petersburgu. Putin stwierdził, że jedynym gwarantem integralności terytorialnej Ukrainy miała być Rosja, a Kijów „prędzej czy później” może utracić zachodnie regiony na rzecz Polski, Węgier i Rumunii.
MSZ oceniło, że sugestie o rzekomych polskich planach aneksji części Ukrainy są „prymitywną próbą dezinformacji” i stałym elementem rosyjskiej wojny informacyjnej. Według resortu celem takich przekazów jest wywoływanie napięć między państwami europejskimi oraz osłabianie wsparcia dla Ukrainy.
Polska dyplomacja wezwała również Rosję do zaprzestania wysuwania roszczeń terytorialnych wobec sąsiadów.
To kolejny przypadek, gdy rosyjskie instytucje rozpowszechniają narrację o rzekomych zamiarach Polski wobec zachodniej Ukrainy. Podobne oskarżenia pojawiały się wcześniej m.in. ze strony rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego oraz tamtejszego MSZ.
78
BLOG
Władimir Putin ponownie zasugerował, że zachodnie tereny Ukrainy mogą w przyszłości trafić pod kontrolę Polski, Węgier i Rumunii. Polskie MSZ stanowczo odrzuciło te twierdzenia, uznając je za element rosyjskiej wojny informacyjnej mającej podważać jedność europejskich państw.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)