Cieżkie czasy przyszły dla Kościoła Katolickiego. Po aferach związanych z wykorzystywaniem przez księzy ministrantów, dzieci czy młodych kleryków w Stanach Zjednoczonych, po aferach z pornografią w Austrii po ponad 3 latach śledztw przyszeł finał podobnej treści Kościoła Irlandzkiego.
Zwierzchnik Kościoła katolickiego w Irlandii kardynał Sean Brady wyraził głęboki żal i wstyd z powodu przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży.W ostatni czwartek rząd Irlandii ogłosił raport, z którego wynika, iż w archidiecezji dublińskiej przez dziesiątki lat molestowania. Jak to bywa w takich przypadkach Kościół całą sprawę starał się zatuszować.
Jak podaje za BBC kanał TVN24.pl Kardynał Brady przeprosił ofiary i ich rodziny, dodając przeprosiny wobec całego społeczeństwa za brak reakcji Kościoła.

"Przygotowany na zlecenie rządu przez komisję pod kierownictwem sędzi Yvonne Murphy raport, dotyczy lat 1975-2004. Komisja analizowała doniesienia o wykorzystywaniu seksualnym złożone przez 320 osób i dotyczące 46 księży" (za TVN 24)
Szkokujące poza bardzo częstymi przypadkami molestowania seksulanego przez księzy zatrważające jest to, że jak wskazuje raport rządowy władze państwowe ułatwiały proceder - policja traktowała duchownych jako pozostających poza jej kompetencjami i poprzestawała na informowaniu ich zwierzchników. Poźniej z tak posiadanymi informacji Kościół irlandzki nie robił nic albo bardzo niewiele.
Rządowa Komisja ds. Przemocy wobec Dzieci oparła swój raport na świadectwach 2500 byłych uczniów i byłych pracowników szkół, sierocińców, zakładów poprawczych i szpitali dotyczących molestowania seksualnego oraz przemocy emocjonalnej i fizycznej, której dopuszczali się księża i zakonnice od lat 30. XX w. aż do zamknięcia ostatniej instytucji tego rodzaju w latach 90.
W liczącym 2600 stron i 5 tomów raporcie komisja pisze, że molestowanie seksualne i gwałty były powszechne w instytucjach dla chłopców, aprzedstawiciele Kościoła zachęcali do karania poprzez bicie i wielokrotnie chronili pedofilów przed aresztowaniem!!!!!.
"W niektórych szkołach brutalne bicie za karę było codziennością.(...) Dziewczęta bito po całym ciele przedmiotami, które intensyfikowały ból. Oczernianie osób i rodzin było powszechne" - napisano w raporcie.
Raport krytykuje władze kościelne za sposób kierowania niektórymi instytucjami pozostającymi w ich pieczy, ale także władze państwowe za to, że nie zapobiegły przemocy.
Większość przedstawicieli władz zakonnych odrzucała zarzuty jako kłamstwa i wyolbrzymienia, zeznając przed komisją, że za akty przemocy odpowiedzialne były osoby często od dawna nieżyjące.
"Według komisji niepodważalne i spójne świadectwa kobiet i mężczyzn, którzy mają dziś powyżej 50 lat, wykazały bez żadnych wątpliwości, że cały system tych placówek traktował dzieci bardziej jako więźniów i niewolników niż jako osoby o słusznych prawach i ludzkim potencjale"(za portalem gazeta.pl).
Oczywiście przypadki molestowania seksualnego, zwłaszcza na pełnych zaufania wobec świata dzieciach są oburzające i potworne. Zwłasza jeżeli mają miejsce w kościele, od którego wierni mają prawo oczekiwac wysokich standardów moralnych. Zadzwiwiająca w tym przypadku jest nie tylko bezczynność władz kościelnych wobec takich przypadków jak i niezrozumiała tolerancja przez policję.
Kościół Katolicki na całym świecie przeżywa kryzys powołań, zwłaszcza w Europie Zachodniej.Irlandia już dawno przestała byc tak katolickim krajem jak kiedyś. Takie skandale jak ten, w każdym kraju odbijają się nie tylko na ilości wiernych i ich - jeśli nie drastycznym, to powolnym - spadku. Poza tym mamy ogromny deficyt zaufania wobec Kościoła i księży. Więcej. Takie przypadki podważają zaufanie do nauki chrześcijańskiej i jej prawo kształtowania norm etycznych.
W Polsce, nie mamy jeszcze wielu przypadków molestowania seksulanego.Pozostaje tylko pytanie czego jest to wynikiem.Czy rzeczywiście niewielką ilością takich sytuacji?Czy skrzętnym ukrywaniu takich przypadków przez Kościół Katolicki w Polsce?A może Polska jest jeszcze za krótko otwarta na świat, aby molestowanie seksualne księży było palącym problemem.
Można miec tylko nadzieję, że hierachowie nauczą się na błędach swoich kolegów z Europy Zachodniej i nie będą milczec. Choć niestety rzeczywistośc a uczy innego myślenia i ze smutkiem każe patrzeć w przyszłość.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)