...dużego dębu gałązki i liście
młode, jeszcze zielone
jakby niedojrzałe
wiszą jednak dumnie one
przez naturę wymyślone
jeden listek... liść drugi...trzeci
czasem jeden ku niebu odleci
czasem jeden za ziemię spadnie
tylko ten trzeci...
czy On wie, czy ktoś zgadnie?
czy zostanie na dłużej czy uleci?
tylko na gałęzi biedronka spokojnie czeka
nie patrząc na ulatające liście z daleka
na kolejną kropkę czarną
by nie były te dni puentą marną
wierzy przy księżycu...gdy wstają zorze
że piękniejąc... wytrzyma...nie upadnie
przecież nie może...prawda?
mój Boże...
z jakim trudem wypełniają liście na nowo
każdą chwilę biedronki i młodego dębu
co inni wśród ich szarością zowią
nie uciekniesz przed wiatrem pogodnym i złym
letnim... jesiennym...zmiennym
jak życie
chroń biedronkę otaczając i ...w liściach
uparcie
i
skrycie...


Komentarze
Pokaż komentarze