Modlitwa Samobójcy
nad krawędzią przepaści
nie ma już odwrotu
o nic wielkiego nie prosiłeś
teraz błagasz Boga o silny wiatr
w przeszywającej ciszy
patrząc w dół
modlisz się
aby dostrzegł
twój cień
samarytanin
aby złapał
twoją rękę
nieznajomy
Modlitwa Samobójcy
nad krawędzią przepaści
nie ma już odwrotu
o nic wielkiego nie prosiłeś
teraz błagasz Boga o silny wiatr
w przeszywającej ciszy
patrząc w dół
modlisz się
aby dostrzegł
twój cień
samarytanin
aby złapał
twoją rękę
nieznajomy
Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (6)