Polska polityka to dla mnie naturalny obiekt zainteresowania. Od małego lubiłem kabarety, więc trudno nie interesować się śmieszno-strasznym kabaretem jakim jest to co robią nasi politycy. Potwarzą jest jednak zarzucanie mi, że interesuję się tylko tym.
Pomijając naturalną pasję czyli kobiety oraz równie naturalną dla inteligenckiego bachora jakim jestem czyli książki, interesuję się również dobrymi serialami. Może bez pensjonarskich wypieków na twarzy ale jednak śledzę kilka i to bynajmniej nie telenowel. Chociaż "Zbuntowanego Anioła" z Natalią Oreiro zdarzyło mi się oglądać. No, ale Natalia Oreiro była tam chodzącym seksem.
Czego nie da się powiedzieć choćby o Gregorym Housie, czyli Hugh Laurie. A to właśnie serial o cynicznym lekarzu o chamskich manierach jest dla mnie pretekstem do debiutu na nieco innym polu i przy okazji stał się świetnym powodem dla oficjalnego startu serwisu tworzonego przez wspaniałą i niezastąpioną Martę Wawrzyn czyli gwiazdę nieodżałowanego Pardonu.
Dziś rano na stronie Serialowa.pl zadebiutowałem recenzją finału siódmego sezonu "House'a". Kosztowało mnie to parę dni wyjętych z życiorysu i poświęconych na obejrzenie odcinków, których nie miałem szansy zobaczyć w TVP czy TVN.
Niemniej z dumą prezentuję zarówno Serialową jak i swój debiut recenzencki. Proszę o łagodny wymiar kary w komentarzach i zachęcam do polubienia Serialowej na Blipie, Twitterze czy Facebooku.
Do następnego,
Intel-e-gent




Komentarze
Pokaż komentarze (13)