lexblue lexblue
874
BLOG

Szymonie, czy kochasz Mnie?

lexblue lexblue Rozmaitości Obserwuj notkę 12

Ksiądz Mądel (nawiasem mówiąc bloger którego bardzo cenię) napisał rozważania dotyczące niedzielnej Ewangelii (J 21, 15–19). Ksiądz interpretuje słowa Chrystusa „Szymonie, czy kochasz Mnie?” jako pytanie: „Piotrze, czyżbyś się cieszył na mój widok bardziej niż inni, skoro jak ryba skaczesz do wody?”. Ksiądz Mądel jest teologiem, ale tu sie myli.

Kluczowe jest pytanie o miłość, a nie o radość. Pytanie zostaje postawione 3 razy: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?” Za każdym razem pada odpowiedź „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Pytanie nie byłoby dziwne, gdyby nie to, że dialog toczy się po Ukrzyżowaniu i Zmartwychwstaniu, kiedy to Szymon/Piotr z taką energią wypierał się Chrystusa, a potem zamknął się z większością apostołów we wieczerniku. Dialog nie pozostawia jednak żadnych wątpliwości – Szymon kocha Chrystusa mimo swych grzechów i niedoskonałości. A Chrystusowi to wystarcza bo daje jasne polecenie: „Paś baranki moje!”

A jaka z tego nauka dla nas? Chyba każdy zdaje sobie sprawę, że pytanie o miłość jest skierowane nie tylko do Szymona, ale do każdego z nas.  I każdy z nas, podobnie jak Szymon Piotr, wyparł się wielokrotnie Chrystusa.  Na szczęście na pytanie o miłość - w większości wypadków - odpowiedź jest prosta i jest to odpowiedź pozytywna.  Nie mam słów by opisać jak bardzo ważny i absolutnie fundamentalny jest ten fakt.  Na nim opiera się najpełniej relacja Bóg - człowiek. Bo przecież każdy z nas ma te swoje różne grzechy i grzeszki. Ale to nic bo miłość do Chrystusa i Jego Kościoła jest ważniejsza od grzechów. Nie tylko miłość Boga do człowieka o której się mówi od pierwszej lekcji religii.  Równie ważna, a kto wie, czy nawet nie ważniejsza jest relacja odwrotna - miłość człowieka do Boga.  Jest to miłość osobowa bo Szymon został przywołany po imieniu.  Autor tego bloga zdaje sobie sprawę, że grzeszy często i na różne sposoby (myślą, uczynkiem i zaniedbaniem), ale ma nadzieję, że w Dniu Sądu Chrystus weźmie pod uwagę, że Lexblue kocha zarówno Jego jak i Jego Kościół. I że ta miłość okaże się ważniejsza niż grzechy i niedoskonałości.

Podobnie zresztą nie tylko z innymi osobami, ale i społeczeństwami.  Lewica się cieszy, że mniej ludzi chodzi do kościoła i następuje sekularyzacja.  Oczywiście, nie tylko Polski, ale np. Francji, Hiszpanii, czy też Niemiec.  Lewica się cieszy, chrześcijanie martwią, ale w tej naszej niedzielnej Ewangelii jest pocieszenie - miłość jest najważniejsza.  Nie mam wątpliwości, że większość Francuzów, Hiszpanów i Niemców głęboko kochają Chrystusa i jego Kościół i w potrzebie przypomną sobie o tej miłości wpisanej w historie i staną w jego obronie.  Tak jak Karol Młot pod Poitiers. 

lexblue
O mnie lexblue

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości