lexblue lexblue
650
BLOG

Szcześliwemu Coryllusowi i Tryumfującemu Osiejukowi

lexblue lexblue Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Najpierw garść cytatów z linkami:

Osiejuk: „...muszę przyznać, że było z jednej strony dokładnie tak, jak się spodziewałem, a więc Ślązacy się spietrali i żaden z nich nie dość, że się nie pokazał osobiście, to nawet nie wysłał umyślnego, który mógł w ten czy inny sposób zakłócić spotkanie. Jedyne na co ich było stać, to wysłać donos do proboszcza Bazyliki z pretensjami, że przyjmuje na swoim terenie typków takich jak ja i Gabriel, na szczęście jednak proboszcz się listem nie przejął i wszystko poszło, jak z płatka.”

 

„Wbrew zapowiedziom Ślązków, organizator spotkania, pan Ciok z Kongresu Nowej Prawicy, który miał mnie, jako Ślązak z krwi i kości, wdeptać w ziemię, machnął na te moje antyśląskie złośliwości ręką. Może dlatego, że, jak sam mi powiedział, sam tak naprawdę pochodzi z mojego Podlasia.”

 

Coryllus: „Przed spotkaniem okazało się, że grupka blogerów z salonu24, w tym jeden podpisany imieniem i nazwiskiem złożyła u proboszcza protest przeciwko zapraszaniu nas na takie spotkania. Chodziło o to, że obaj obrażaliśmy Ślązaków w swoich tekstach i nie mamy na narodu śląskiego szacunku. Niestety żaden z sygnatariuszy protestu nie pojawił się na sali, a szkoda, bo warto byłoby się poznać.”

 

Szcześliwemu Coryllusowi i tryumfującemu Osiejukowi autor tego bloga może powiedzieć, że osiągają szczyty idiotyzmów. Początkowo myślałem, że spotkanie w Katowicach ma mieć charakter spotkania autorskiego w którym ślązako-żerca Osiejuk chce sprzedawać książki pogardzanym przez siebie Ślązakom przy akompaniamencie swego wydawcy. Osiejuk głosi na przykład, że Ślązacy myją się raz w tygodniu i mają zasrane ustępy. Kolega dowiedział się jednak, że nie jest to spotkanie autorskie, ale spotkanie poświecone mediom. Autor tego bloga nie jest zainteresowany mediami, a oczekiwanie, że mógłby być zainteresowy tym co Coryllus i Osiejuk mają na ten temat do powiedzenia jest absurdem. Autor tego bloga jest człowiekiem skromnym i nie szukającym rozgłosu, ale przyzwyczajonym, że to raczej jemu składa sie wizyty lub spotkania są na zasadzie dyskusji, a nie prelekcji. Tak więc nigdy nie miałem zamiaru pójść na to spotkanie, a tryumfujący Osiejuk, że Ślązacy „spietrali” jest śmieszny do potęgi.

 

Jeżeli organizatorzy dowiedzieli sie o poglądach Osiejuka na Śląsk to tym lepiej – znaczy się, że moja poprzednia notka nie przeszła bez echa. Autor tego bloga nigdy by nie wywołał żadnej awantury bo jarmarczno-wulgarny styl Osiejuka i Coryllusa nie jest moim. A już szczególnie bym się nie wdawał w dyskusje w salce katechetycznej. Niemniej jednak jestem przekonany, że nasze drogi się prędzej czy później skrzyżują; chociaż raczej z Osiejukiem tylko bo Katowice to przecież małe miasto.

 

Równie śmieszny jest Coryllus żałujący, że Ślązacy nie przyszli bo utracona została szansa nawiązania dialogu. Śmieszność polega na tym, że Coryllusowi nie zależy na żadnym dialogu tylko na ilości sprzedanych książek. Autor tego bloga od czasu do czasu natyka się na notki zbanowanych u Coryllusa. Sam do nich zresztą należę i też na temat napisałem cytując Coryllusa „Lexblue ma nasrane”. Było to jakiś czas temu i się oburzyłem, ale potem zrozumiałem, że dla Coryllusa poglądy są nieważne, a dialog jeszcze mniej bo ważna jest tylko sprzedaż. Coryllus to biznesmen udający pisarza (nie daj Boże historyka) i dlatego nie czuje zażenowania w mnożeniu wypisywanych idiotyzmów. Tak wiec jedyny dialog jaki można z nim nawiązać dotyczy sprzedaży; na czym Coryllus sie niewątpliwie zna, ale ja - niestety - nie. 

 

lexblue
O mnie lexblue

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości