Pisze nasz ulubiony kolega Osiejuk w dzisiejszej notce o swoim i Coryllusowym blogu: „...kim są ci, którzy na jego i na moim blogu komentują. Mamy tu lekarzy, nauczycieli, przedsiębiorców, prawników, fizyków, sportowców, pracowników naukowych, biologów, biotechnologów, farmaceutów, inżynierów, muzyków, robotników, studentów....”.
Oczywiście ma racje, w końcu autor tego bloga też O&C podczytuje. Ominął jednak Osiejuk, że czyta i komentuje tam sam Prezydent Wałęsa; oczywiście incognito. Ktoś mógłby się spytać, jak w takim razie ja go odkryłem. Odpowiedź jest prosta jak drut – rozpoznałem niepowtarzalny styl dzięki któremu Prezydent Wałęsa zapisał się złotymi głoskami w historii języka polskiego.
Mój ulubiony cytat na który zwróciłem uwagę dawno temu, a teraz do niego z lubością wróciłem to:
„Nie miałem kontaktu ze światem zewnętrznym, tym szerokim, bo nie miałem ze sobą Internetu, bo na własne życzenie, bo miałem kontakt tylko z tym światem, który miałem przed sobą i swoimi oczami.”
Ale zdań w tym stylu jest multum, co zdanie to inna perła (pisownia oryginalna).
„Kupilem swego czasu tutaj ksiazke Hemingway'a bo slyszalrm, ze ma jezyk taki wlasnie prosty a takiego mi brakuje, bo chce go jakos bardziej poznać, bo tak sie sklada, ze malo mam okazji gadac po angielsku, a poza gazetami malo mnie co interesuje, a przeciez kazdy wie, czym jest jezyk gazetowy, czy publicystyki, a czym jest jezyk zywy.”
„Przestalem praktycznie sledzic co sie wokol mnie dzieje, oczywiscie w spectrum szerokim, bo przeciez musze widziec, gdzie ide, bo jeszcze sie potkne o cos i nabije sobie guza, a tutaj, jak gdziekolwiek indziej, tez tak sie stac moze.”
„Ja jako nie-humanista malo co w ogole przeczytałem literatury sensu stricte w ogóle. I tak jak drzewiej bywalo mialem na tym punkcie jakis kompleks, to teraz juz wiem, jak byl on durny i jak w ogole mozna bylo tak myslec. No na przyklad moje zycie to jedna wielka literatura, wystarczy. A kazdy ma tak samo przeciez.”
„To taka nie bieda, tylko raczej "bieda", bo jak określić biedę umysłową i brak chęci, by tej biedy się pozbyć.”
„Oni spotykają się w tym klubie i spędzają fantastyczny czas, bo przecież nie tylko graja w te kule ale spotykają się potem w sali klubu”
„Chodzi za mną cień, którego nie potrafię się pozbyć, a może coś, co każe mi się opamiętać i zacząć patrzeć, co wokół, tak, jak chcą ci, którzy mówią do nas z TV i innych mediów.”
„Toyah sprezentował mi onegdaj klip do piosenki, która wpadła mi do ucha i wyjść nie może, a podziękowawszy powiedziałem, że ten świat w tym klipie, to mój świat, bo on tam za plecami artysty jest i za szyba nawet i dla mnie niech właśnie on tam sobie będzie.”
Idąc tropem głębi tych i podobnych sentencji ich autorem może być tylko Prezydent Wałęsa piszący i komentujący u Coryllusa pod nickiem xxxx (przykro mi, ale nie powiem). Jego motto na s24 to „nie pękaj, gdy idziesz pod górę”. Prawda, jakie proste, ale równocześnie jakże głębokie; wręcz prezydenckie. Wiem, że ktoś może skrytykować, że komentator xxxx to może jednak nie Prezydent Wałęsa, ale po prostu gość z jednej wsi, gdzie wszyscy w ten sposób mówią. No cóż, argument jest solidny. Może i faktycznie są z jednej wsi, a może mieli tą samą nauczycielkę języka polskiego. Tak czy inaczej xxxx to gwiazda intelektu u Coryllusa do tego stopnia, że podpowiada mu tematy notek; tak jak tą napisaną już dość dawno o Orle czy też Orliku Białym „Zdecydowałem się jednak go poruszyć, bo prosił mnie o to nasz kolega xxxx” (tu oczywiście usunięty nick).
No i na koniec wytłumaczenie Coryllusa dlaczego z taką zawziętością banuje. Otóż robi to bo komentatorzy obniżają mu poziom bloga. Jaki to poziom to każdy widzi: taki przy którym komentator o nicku xxxx to gwiazda intelektu i podpowiadacz tematów.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)