To chyba przestaje być zabawne dla wszystkich poza Norwegami. Gdybym chciał być złośliwy napisałbym, że ten osławiony norweski system szkolenia opiera się chyba na wyławianiu astmatyków i kierowaniu ich do klas sportowych o profilu narciarstwo klasyczne.
Przed mistrzostwami któryś z blogerów napisał, że dla efektu "fair play" Norweżki zapewne dadzą wygrać którąś z konkurencji Kowalczyk, by ta jako złota medalistka, za bardzo "nie pyskowała". Po dzisiejszym biegu wygląda na to, że nikt w takie subtelności nie będzie się bawił. Dzisiaj z Bjoergen było tak, jak w dowcipie o małym murzynku Joe, ktory w barze na rogu wziął udział w konkursie "białasów" na najdłuższe przyrodzenie i pokazał tylko tyle "żeby wygrać".....


Komentarze
Pokaż komentarze (14)