Po uroczystościach na Kopcu policja zatrzymała Piotr Staruchowicza. Jeśli znalazł się świadek, który twierdzi, że został przez niego pobity to oczywiste, że policja ma obowiązek sprawę wyjaśnić.Piotr Straruchowicz nie jest postacią do której jakoś specjalnie trudno dotrzeć. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych kibiców (czy kiboli jak kto woli) Legii nie ukrywa się w Bieszczadach, policja doskonale wie gdzie mieszka i pracuje.
Jaki wiec sens miało jego zatrzymywanie właśnie po uroczystościach na Kopcu. Czy naprawdę nie można go było zatrzymać rano? Argument , że przecież mógł się ukryć jest nie przekonywujący. Przypomnę, że po wydarzeniach w Bydgoszczy Staruch wiedząc, że jest poszukiwany na policję zgłosił się SAM, a dzielni mundurowi powalli go na ziemię metr od wejścia do Komendy Głównej.
Nie kończyłem szkół policyjnych, ale chyba oczywistym jest, że lepiej zatrzymać podejrzanego np. w domu gdy jest sam, niż w otoczeniu kilku tysięcy kibiców Legii, którzy wiadomo, że staną w jego obronie. Jaki sens miała więc akcja policji pod Kopcem ? Taktycznie żadnego, ale przecież nie o to chodziło.
Jedyne logiczne wytłumaczeniem jakie przychodzi do głowy jest takie, że pomysłodawcy liczyli na zadymę, która przyćmi obchody wybuchu Powstania na Kopcu i oprawę tego wydarzenia przygotowaną przez kibiców. Zapewne zabolały też słowa Gen. Ścibor – Rylskiego skierowane do nich. Jak to – szef związku żołnierzy AK zwraca się w ciepłych i wzruszających słowach do tych wstrętnych kiboli ! Widocznie uznano, że trzeba znaleźć przeciwwagę i „właściwe” proporcje.
Jaki sens miało ściągnie posiłków w sytuacji gdy dawno było już po przepychance i na miejscu zdarzenia nie było nikogo ? Chyba chodziło o to, żeby spóźnieni dziennikarze z zaprzyjaźnionych mediów mogli zrobić parę ujęć pędzących na sygnale radiowozów, by nakręcić spiralę grozy. Sądząc po wpisach komentujących to wydarzenie udało się.
I tu przechodzimy do rzetelności dziennikarskiej. Ja nawet rozumiem, że jakże bezstronnym i profesjonalnym dziennikarzom z GW nie przeszło przez klawiaturę przedstawienie całości czy chociaż obszernych fragmentów przemówienia Gen. Ścibor – Rylskiego, bo to nie pasuje do linii redakcyjnej gazety. Po co pisać skoro i tak tego nie puszczą ? Jednakże wyławianie z wypowiedzi i przekręcanie w dodatku jedynego zacytowanego zdania, tak by pasowało do zbitki, iż kibole mimo próśb generała pobili się z policją to już zwykłe szmacenie się. Po raz kolejny gratuluję…
vod.gazetapolska.pl/331-marsz-kibicow


Komentarze
Pokaż komentarze (5)