Las pachnie grzybnia i zacheca polskich grzybiarzy do zbierania wspanialych borowikow, kozakow, maslakow, i wiele innych smacznych grzybkow. Zbieranie grzybow jest to urocze zajecie, relaks, przyjemnosc, symbioza czlowieka z natura i na koniec konsumpcja.
Polska tradycja przekazywana z dziada pradziada wprowadza do naszej kuchni suszone grzyby, marynowane, konserwowane w soli, duszone grzybki, gotowane a nawet smazone np. rydze czy surojadki (golabki).
Polacy maja grzybobranie zapisane w genach. Kazdy umie zbierac grzyby i wlasciwie nie myli sie. Od mlodych lat starsi ucza dzieci zbierac grzyby i mowi sie, ze tylko brac takie ktore sa znane. Trzeba wystrzegac sie zbierania blaszkowatych grzybow, mozna probowac czy sa slodkie (nie polykac) i tym podobne rady.
Dzieci wlasciwie nie powinny jesc grzybow poniewaz grzyby naleza do jadla raczej ciezkostrawnego oraz reakcje organizmu ludzkiego na grzyby moga byc naprawde rozne.
Cala Polske poruszyla sprawa malego Tomka ktory zjadl wraz z rodzina obiadek ze sromotnikiem. Cala rodzina jakos wydobrzala natomiast Tomek musial miec zrobiony przeszczep watroby.
Polacy lubia grzyby i znalezc zdrowe mlode grzybki to jest prawdziwa radosc ale nie nalezy byc zbyt lakomym i trzeba zachowac ostroznosc. Inaczej mowiac trzeba zbierac tylko grzyby ktore sa znane i oczywiscie nie karmic nimi malych dzieci.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)