Limes Inferior Limes Inferior
55
BLOG

Święta podstawa programowa

Limes Inferior Limes Inferior Polityka Obserwuj notkę 0

Zajrzałem sobie do GazWybu, co tam dziś ciekawego. Oczywiście przeczytać wszystkiego co z metra produkują tam z metra najobiektywniejsi (zwyczajnie obiektywni dawno już wylecieli) dziennikarze w Polsce się nie da. Ale zawsze jakąś perełkę na poprawę humoru znajdę. Dziś jest to wywiad z prof. Edytą Gruszczyk-Kolczyńską o tym czemu sześciolatki muszą koniecznie pójść do szkoły. Jak to zwykle na froncie ideologicznym potrzebny jest ktoś z tytułem kto powie co trzeba. Pani profesor szczebiocze rozkosznie, tłumacząc nam, maluczkim, czemu pani minister Hall znacznie lepiej wie czego dzieciom trzeba, niż ich niekompetentni i niedorośli rodzice. Na razie mogą się pani nauczycielki poradzić, ale jak rozumiem pani profesor tylko przebiera nóżkami żeby zamienić mogą na muszą.
A potem pani profesor jest jeszcze bardziej rozkoszna. Czy szkoła jest przygotowana na przyjęcie sześciolatków? Sprawdźcie, rodzice, na pewno jest super. A jak nie to idźcie se do wójta, przecież wyborcom nie odmówi. No cóż, ale pewnie wszyscy ci rodzice 'wychowani w czasach realnego socjalizmu' (typowo dzieci mają ludzie którzy w 89 roku mieli z 10 lat, nie?) po prostu są niezdolni żeby zrobić to do do nich należy. Ech, zabrać im te dzieci, bo matoły nie wiedzą co dla nich dobre. Ciekawe w jakimż to bajkowym kraju żyje pani profesor, że wierzy że rodzice mają jakiś wpływ na budżet szkoły swego dziecka? W mojej okolicy jakoś wszelkie takie pomysły kończą się zabiciem biednych rodziców śmiechem.
Natomiast na wszystkie inne bolączki jaśnie oświecona pani profesor ma oręż doskonały: Program. Podstawę Programową. Wyobrażam sobie jak drepcze w kondukcie stu innych pedagogów-teoretyków niosąc ją (oprawną w złoto) nad głową. Ach, jaki piękny jest ten świat: "W nowej podstawie programowej po raz pierwszy jest dokładnie określone, ile czasu nauczyciel ma przeznaczyć na zabawę, ile na dydaktykę, ile na ćwiczenia na powietrzu.". No tak, jeśli tylko zadbają o dołączanie stoperów to dzieci będą wychowane idealnie. "[...] nowa podstawa programowa zakłada, że dziecko ma nie tylko wiedzieć i umieć. Ma być też grzeczne, rozróżniać dobro od zła, szanować bliźniego, nie niszczyć, nie kłamać, być usłużne, opiekuńcze, szanować przyrodę.". Rewelacja. Wszyscy, od czasów piramid biadają nad upadkiem młodzieży, a tu proszę: oświecona pani profesor ma na to radę: podstawa programowa. Że też na to nikt nie wpadł - się wpisze i już.
Ech, mam czasem wrażenie że rząd nasz rzeczywiście wspiera przedsiębiorczość i biznes. Ot - na razie prywatną edukację, poprzez podtapianie państwowej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka