Dziś GW podaje gdzieś z boczku informację że do białych ludzi przybył premier Zimbabwe i błaga nas o pomoc dla małych Murzynków. Tak się im bowiem przytrafiło, że mrą masowo z głodu i na cholerę. Sprawa przykra, ale nikt nie ma złudzeń, że ewentualna pomoc natychmiast zostanie wykorzystana konstruktywnie: do walki z kryzysem światowym. Konkretnie na ratowanie miejsc pracy w chińskich fabrykach amunicji. Jeżeli nawet Zachód wykaże się sprytem minimalnym i podeśle pomoc w postaci żywności i leków, to wiadomo że w tym rejonie świata żywność również stanowi doskonałą broń - wystarczy kontrolować jej dystrybucję, pilnując żeby przeciwnicy marli z głodu.
I co teraz - jakieś pomysły? RPA konsekwentnie raportuje o epidemii cholery na granicy z Zimbabwe. Mugabe nie udaje nawet że go cokolwiek obchodzi poza władzą i własnym tyłkiem, do opozycji strzela, a wiara w to że owa opozycja jest ucieleśnieniem cnót i po dojściu do władzy zrobi cokolwiek sensownego... W takie bajki naprawdę chyba nikt nie wierzy. Zastanawiam się - czy nas to obchodzi?
Jak nie - niech zostanie jak jest, Afryka spisana na straty, bez żadnej taryfy ulgowej. Niech sobie radzą sami, w Ruandzie, Darfurze i Liberii. Piratów z Somalii się rozstrzela, a głodujący niech głodują. Rosjanie próbują sobie właśnie Afrykę kupić, ale nie wiem czy im się uda. Się uda - może to komukolwiek pomoże, skoro my nie możemy.
A jeśli nas obchodzi to co? Może jednak zwykły kolonializm? To podłe wykorzystywanie zasobów i ludzi - wiem o tym. To potencjalnie rasizm i dyskryminacja - wiem o tym. Wiem, że do kolonii zazwyczaj wyjeżdżają takie typy, które raczej marzą o zakładaniu kagańców niż o niesieniu kagańców oświaty. Jest brudno, wrednie i drańsko. Upokarzająco, wyzyskująco, paskudnie i na pewno nie jest to fajne, ani trochę. Zresztą dla kolonizatorów raczej też. Ale kiedy patrzę dziś na Czarny Ląd, to widzę, że jest to chyba fajniejsze niż to co jest w tej chwili. Bo wydaje mi się - może się mylę - że jednak życie i jedzenie są wartościami pierwszej potrzeby, a wolność i samostanowienie - drugiej. A może mi się wydaje?
Inna sprawa że bez złudzeń - nie jesteśmy zdolni do tego. Murzyni w Afryce wiszą Europie czy Stanom. Są źródłem diamentów i krwawych newsów, niczym więcej. I raczej niczym więcej nie będą.
34
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze