Nasz nieoceniony (bo nie ma go kto oceniać, wszyscy mu kadzą) rząd kontynuuje odważnie swoją strategię rozwoju szkolnictwa wyższego i nauki. Kierunek działań jest słuszny, zwrot niestety już nie. Pani prof. Kudrycka jest moim osobistym kandydatem na najgorszego ministra dziesięciolecia, ale biorąc pod uwagę skuteczność działań minister Hall i naszej drogiej frontmenki od służby zdrowia, niestety nie jest pewniakiem. Konkurencja sprzyja osiąganiu dobrych wyników, ale czemu zawody zrobiły sobie akurat o tytuł najgłupszej?
Ostatnim sukcesem pani Kudryckiej są listy dopłat do studiów technicznych. GazWyb wyraził zdumienie, że najlepsze uczelnie/wydziały informatyczne w kraju (Politechnika Warszawska i Informatyka UW - sorry AGH...) nie dostaną dopłat, a np. Polsko-Japońska, która po prostu jest ligę niżej - już tak. Oj, nie chciało się researchu robić, ale ja przypomnę, że wiceminister Maria Orłowska przyszła prosto z Polsko-Japońskiej i pewnie po tej kadencji będzie musiała tam wrócić. Nie sądzę żeby miała po co, jeśli PJWSTK dopłat by nie dostała - profesorem się jest a ministrem się bywa... W prawdzie np. z MiM-UW jest również jeden wiceminister, ale on został pechowo rzucony na front walki z sześciolatkami, a więc nawet jeśli wywalczy dopłaty, to chyba tylko na przyzakładowe przedszkole. Przypomnę również że sama pani minister nie przyszła z żadnej nauki i prawdziwe studia widziała chyba tylko na obrazku. Jest 'prezydentem' policealnego studium zawodowego, dla niepoznaki przezwanego 'Wyższą szkołą administracji publicznej'. Owa szkoła wyższa nie posiada nawet prawa nadawania tytułu magistra. Zresztą to właśnie zapewne jest przyczyną takiej a nie innej polityki Ministerstwa Nieuki - pani profesor ma po prostu potworne kompleksy względem wszystkich, którzy naukę próbują uprawiać i mają jakiekolwiek wyniki. A że trafiła się okazja żeby kompleksy odreagować...
Nie rozumiem zdziwienia - wszystkie wykształciuchy karnie głosowały jak głosowały, w nagrodę dostały rząd jaki chciały, to przecież kasy już im nie trzeba? Wiadomo że potem też tak zagłosują, nie ma opcji żeby zmienili zdanie. Wypłakujący mi się ostatnio na ramieniu zalany profesor w ucieszny sposób referował swą iście grecką tragedię: no i co teraz będzie? Wszystko klika, panie, jeden oszust z drugim. I kto to zmieni? Ta kretynka Kudrycka? Daj pan sposób. Ale nie ma alternatywy (splunięcie), nie ma alternatywy panie. Nie macie alternatywy? To kasy też nie będzie.
60
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)