Limes Inferior Limes Inferior
103
BLOG

A może pozwolenie na motocykl?

Limes Inferior Limes Inferior Polityka Obserwuj notkę 26

Ostatnio znów pojawiła się sprawa pozwoleń na broń dla wszystkich Polaków. Oczywiście dyskusja trwa w pełnym oderwaniu od znajomości obowiązujących przepisów, stanu faktycznego i tym podobnych. Natychmiastowa histeria (obowiązkowa) o tym, jak to będziemy tylko zagryzając palce czekać na kolejną szkołę wymordowaną, że nie wolno, że be. A dawać nie ma po co, bo nie jest nikomu do niczego potrzebna.
Stan obecny jest skomplikowany, napisze kiedyś o nim nieco więcej, ale dziś chciałbym wszystkim panikarzom zwrócić uwagę, iż znacznie bardziej niebezpieczne zabawki są dziś dostępne po kilkutygodniowym kursie i bez żadnych badań psychologicznych. Mówię o szybkich motocyklach, które coraz częściej stają się poważnym zagrożeniem na drogach. Analogia z bronią palną jest niepokojąco dokładna. Po pierwsze, motocykl nie jest (jak np. nóż w kuchni czy siekiera w drewutni) przedmiotem codziennego użytku. Do transportu i tak wszyscy używają aut, a motocyklem jadą żeby się rozerwać w weekend czy po pracy (. Jeśli komuś zawadzają korki może sobie kupić skuter. Tańszy i znacznie mniej niebezpieczny dla innych, prawda? Kiedy widzę motocykl z litrowym, stukonnym silnikiem i słyszę że to 'na dojazdy do pracy' to śmiać mi się chce. Jako uzasadnienie podam że ok. 60% zabitych w wypadkach motocyklowych ginie w weekendy. Motocykl jest potencjalnie co najmniej równie niebezpieczny jak broń palna, a w naszej przaśnej, polskiej praktyce - znacznie bardziej, to około 250 ofiar śmiertelnych rocznie.
Przeciwnicy broni palnej obawiają się użycia jej niezgodnie z prawem. Nie znam motocyklisty, który nie przekraczałby dozwolonej prędkości. I to nie o 20, ale o 120 km/h. Potrafią się rozpędzić w mieście do 250 kilometrów na godzinę. Motocykl trafiający z tą prędkością w auto zabija wszystkich pasażerów, nie mówiąc np. o pieszym czy wózku z dzieckiem. Energia kinetyczna 300 kg motocykla z 80kg kierowcą jadącego 190 km/h (typowa konfiguracja) to około pół megadżula, odpowiednik ponad tysiąca nabojów do pistoletu.
Dlatego proponuję - jeśli boimy się broni, bójmy się też motocykli. Wprowadźmy pozwolenia na pojazdy z silnikiem o pojemności powyżej 250ccm i pozwalające (konstrukcyjnie) na rozwinięcie prędkości  wyższej niż 150 km/h. Niech starający się o zakup udowodni w drogówce realną potrzebę posiadania takiego monstrum, np. wąską drogę dojazdową, licencję sportową, licencję kolekcjonerską. W końcu potrzeba prędkości zabija i rani znacznie więcej osób niż ta przerażająca broń palna w rękach niedojrzałych Polaków.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka