Dwie kolejne PiSowskie zbrodnie przeciw demokracji padły z hukiem. Wczoraj informacja że straszne podsłuchy były ściemą, dziś znów okazało się że Patti-Koti jakoś szczególnie nie naruszyła norm postępowania w TVP. Inna sprawa że naruszeniem takich norm byłaby chyba już tylko egzekucja niewygodnych dziennikarzy na parkingu przy Woronicza - zasady obowiązujące w naszym narodowym medium są raczej elastyczne moralnie.
W moim przypadku udało się uzyskać jeden efekt. Jestem przekonany, że poprzednia koalicja była kryształowo czysta. Nie wiem czy zdolna, czy inteligentna, ale na pewno czysta jak łza. Dwa lata szuka się wszystkich możliwych haków. Powołano komisję d.s. zbrodni PiS przeciw narodowi i specjalnego pełnomocnika d.s. kontroli państwowego zakupu dorsza. Słyszałem mnóstwo histerycznych jęków - o wchodzeniu o szóstej nad ranem, o podsłuchach, o państwie policyjnym. Dostałem morderców laptopów. A ponieważ sam zabiłem kiedyś państwowego laptopa (kawą), więc zaczynam się z nimi solidaryzować - jak ich za to zamknąć, to mnie też.
Nawet wypchnięcie Gombrowicza, tak ślicznie prezentowanego w GW "ostatni raz z lady" jakoś w kontekście wypierniczenia go przez p. Hall na śmietnik historii straciło swój powab. Podobnie IPN-owskie (i prawie IPN-owskie, i takie, które byłby IPN-owskie, gdyby ich UJ nie ubiegł, i te, które mogłby być IPN-owskie, i takie, które IPN planował, i takie, które mógłby zaplanować) zbrodnie przeciw Wałęsie przez głupiego Ganleya są mało sexy.
Niestety, chyba już nic nie zostało. Ale jestem pewien, że moralnie PiSowskie szuje, to najgorsi zbrodniarze w naszej długiej historii. I w ogóle są be. Ratujmy polskę przed PiS!


Komentarze
Pokaż komentarze (20)