0 obserwujących
75 notek
48k odsłon
  167   0

Oby EURO było bez zamachów

Praktycznie wszyscy rozmawiają o EURO – szanse naszych (lub „naszych farbowanych”), co zostało wybudowane, a co nie i dlaczego tak drogo, co wywiną kibice (nasi i inni), itp. Natomiast mało uwagi poświęca się ryzyku zamachów. Obym się mylił, ale w moim odczuciu bezpieczeństwo w cale nie jest pewne.

W hierarchii potencjalnych celów terrorystów nie zajmiemy nigdy jednego z czołowych miejsc, te są zarezerwowane dla USA, Izraela i Wielkiej Brytanii. Na naszą korzyść przemawia też to, że w tym roku są Igrzyska Olimpijskie, czyli impreza znacznie bardziej prestiżowa, w bardziej znanym miejscu niż Warszawa czy Wrocław. Do tego już w Londynie zamachy były, więc teren jest znany, łatwiej choćby o rozwiązanie problemów logistycznych. Niestety, są też czynniki, które przemawiają na naszą niekorzyść.

Mylimy często Al Kaidę z Talibami. Ci drudzy to w większości „niepiśmienni chłopi” i ten obraz kojarzy nam się z typowym terrorystą. Problem w tym, że ludzie na kierowniczych stanowiskach Al Kaidy to inna kategoria przeciwników niż talibowie. Często nieźle wykształceni, mogą wiedzieć, gdzie Polska leży i jaki jest rachunek krzywd. Mogą brać pod uwagę nasze zaangażowanie w Iraku (i to nie małe, biorąc pod uwagę nasz ówczesny iracki obszar odpowiedzialności), naszą ciągłą obecność w Afganistanie (z w porównaniu z np. Niemcami, którzy z racji historii unikają walki, sporym zaangażowaniem bojowym), wreszcie kwestię tajnego więzienia CIA. Widać zatem, że powody do ataku by się znalazły. Nie należący do czołówki potencjalnych celów Hiszpanie za znacznie mniejsze „przewinienia” względem terrorystów mieli zamachy w Madrycie. Czemu mieliby więc nie spróbować u nas?

Na naszą niekorzyść przemawia też to, w jaki sposób funkcjonuje państwo. Nie chcę tego upolityczniać czy upartyjniać, ale już pobieżna lektura Internetu uświadomić może Al Kaidzie, że nasze państwo do najsprawniejszych nie należy, że w wielu obszarach jest słabe. Również w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego. A to niestety może kusić. Igrzyska w Londynie są znacznie bardziej prestiżowe, ale my stanowimy łatwiejszy cel.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że choć raz propaganda rządzących tak Polską, jak i innymi państwami koalicji antyterrorystycznej, nie mija się z prawdą i faktycznie Al Kaida jest przyduszona i nie ma sił i środków na duże, europejskie zamachy. Oby.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale