4 obserwujących
36 notek
32k odsłony
889 odsłon

Dygnitarstwo

Wykop Skomentuj27

W internecie sporo tekstów na temat marszałka Sejmu Kuchcińskiego, który korzystając podczas podróży z samolotów dla VIPów,  "podwiózł" żonę czy syna z Warszawy do Rzeszowa, czy tam gdzieś indziej. Oczywiście internauci podzielili się na kilka obozów, jedni Kuchcińskiego usprawiedliwiają, inni ganią, jeszcze inni szukają wcześniejszych "przewin" obozów rządowych (starych i obecnego) pisząc, "że oni wszyscy po jednych piniądzach (he, he,  nomen omen)".

Postaram się do sprawy poniżej odnieść, zahaczając także o inne tematy związane z tym "jak politycy sobie słodko żyją za nasze pieniądze" itd. Zaznaczyć muszę, że nie byłem/jestem politykiem, nie "zasiadam" w jakiś tam radach, gremiach, nie należę do żadnej partii. Jestem emerytem i w związku z tym, jako szary człowiek mogę sobie pozwolić na prywatną ocenę "przywilejów władzy".

Jest oczywiste, że osoby z kręgów władzy muszą mieć pewne warunki pracy i jej oprawę wówczas jak reprezentują kraj na zewnątrz, czy też występują na oficjalnych uroczystościach, czy imprezach w kraju. Osoby "ze świecznika", a przypominam marszałek Sejmu to druga osoba w państwie, mają dostęp podobnie jak prezydent, marszałek Senatu, premier do służbowych aut, samolotów dla VIPów, helikopterów, a towarzystwo "szczebel niżej", np. posłowie, do darmowych przelotów i przejazdów, limitów paliwowych itd. Dla szarego człowieka, który ciężko pracuje na chleb, te przywileje mogą się wydawać denerwujące i nieuzasadnione. Jednakże wszelkie ograniczenia dla osób pełniących najwyższe stanowiska w państwie, o jakich mówi i pisze dziennikarska żulia (czyli ludzie mediów) są mówiąc wprost - bezsensowne. Osoby ze "świecznika" w każdym normalnym kraju mają pewien status funkcjonalny i materialny określony przez przepisy i koniec. Trudno aby premier spoza Warszawy jechał w poniedziałek rano do roboty z Gdańska czy Brzeszcz pociągiem TLK. Powinien lecieć samolotem - czy CASĄ czy Gulfstreamem czy rejsowym LOTem, to inna sprawa. Ale jak rządził obóz PO/PSL to prasa związana z ówczesną opozycją liczyła loty Tuskowi, a po 2015 roku dawne tuby rządowe a obecnie media Gesamt Opposition liczyły loty premier Szydło. Prowadzi to do sytuacji w której każdy "przywilej" władzy staje się podejrzany i w zależność kto rządzi, media (jedne czy drugie) napadają na "rządowe Bizancjum" lub go tłumaczą.

Do tego jeszcze wrócę, ale teraz czas napisać dwa słowa o "sprawie Kuchcińskiego". Jeśli marszałek Kuchciński leci z żoną, na spotkanie z przewodniczącym litewskiego Sejmasu z Warszawy do Krakowa, to pani Małżonka marszałka leci "legalnie" wówczas jak nasz gość z Litwy przyjechał do Polski z żoną. Jeśli jednak Kuchciński leci z Rzeszowa do Warszawy "do pracy" i zabiera żonę, bo ta chce zrobić w "stolycy" zakupy, czy odwiedzić przyjaciółkę, to sprawa prywatna i całkiem słusznie spadła na Kuchcińskiego za to krytyka. I to jest właśnie DYGNITARSTWO. "No cóż, skoro lecę do stolicy, to zabiorę żonę, bo ma tam sprawy do załatwienia - myśli pan Marszałek". I tu rodzi się błąd. Poza tym, Pan Marszałek jest osobą mało przewidującą. Przypomnę tylko, jak głupio dał się podejść w grudniu 2016 kiedy to zaakceptował plan posiedzenia Sejmu 16 XII, gdzie miał 3 zapalne sprawy. Po pierwsze budżet, po drugie ustawę o SBkach, po trzecie poprawki do zasad pracy dziennikarzy  w Sejmie. Zaakceptował wprowadzenie do harmonogramu posiedzenia Sejmu trzeciorzędną sprawę dotyczącą mediów w Sejmie, obok ustawy budżetowej i drugiej SBckiej. Dwaj wicemarszałkowie z PiSu Brudziński i Terlecki, też zaakceptowali to wszystko. Grudniowe posiedzenie Sejmu na którym miano uchwalić budżet na 2017 (czyli pierwszy budżet "PiSowski", gdyż ten na rok 2016 przygotował rząd Kopacz, a uchwalił już nowy Sejm z poprawkami) było niezwykle ważne i można się było spodziewać, że opozycja wytnie jakiś numer. No i wycięła, blokując mównicę, chcieli zablokować procedurę uchwalania budżetu i być może doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Ale ten, jak to później nazwano Ciamajdan, pokazano w TV całego świata z komentarzem, że opozycja w polskim Sejmie broni praw dziennikarzy przed zakusami "autorytarnej władzy". Gdyby ten medialny duperel nie miał być wówczas procedowany, to Ciamajdan skierowany by był przeciw budżetowi, czy za SBeckimi emeryturami - co dla ciamajdanowiczów byłoby śmiertelne. A tak, odmalowano ich w mediach jako obrońców wolności słowa. Ta lekcja powinna przekonać Kuchcińskiego, że należy zwracać uwagę na szczegóły i drobiazgi zawsze. Gdyby Pan Marszałek grywał więcej w szachy, to może nauczyłby się lepiej przewidywać ruchy przeciwnika. Należało pomyśleć i przewidzieć, że prasa wywęszy te "rodzinne przeloty" i za nie zapłacić - tj. wpłacić np. na Caritas sumę odpowiadającą cenie biletu LOTu na trasie Rzeszów - Warszawa i kwitek trzymać w portfelu. No i gdyby teraz sprawę wyciągnięto, to Kuchciński mógłby potwierdzić, że owszem zabrał żonę raz czy dwa razy służbowym samolotem do W-wy z Rzeszowa, ale DOBROWOLNIE kwotę za bilet LOTowski wpłacił na cel dobroczynny i oto kwitek z kwotą wpłaty. Zyskałby sporo punktów u normalnych ludzi, a wrzaskliwe media i prasowe cyngle dostałyby fangę w nos. A tak jak jest dziś - że zobowiązał się zapłacić za "rodzinne" przeloty PO UJAWNIENIU sprawy, to rzecz wygląda słabo, jak jakieś nadużycie, kręcenie, przywłaszczanie korzyści, czy prowadzenie "rodzinnej" polityki. A więc NIEDOSTATECZNIE za nieumiejętność przewidywania i brak rozsądku. I druga PAŁA za udostępnienie osobom nieuprawnionym przywilejów zastrzeżonych dla władzy. Małżonka Pana Marszałka bywa osobą oficjalną w sytuacji opisanej wyżej, ale nie zawsze. Przy okazji wicemarszałek Terlecki zażartował, że "on by forsy nie zwracał, bo jest z Krakowa". Rysiu, (tak się składa że mogę do Niego po imieniu) nie żartuje się w takiej sytuacji, bo medialna żulia nie zna się na żartach, a w ogóle sytuacja nie jest do żartowania. Na ndst to nie zasługuje, ale na gruby minus już tak. 

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka