No i wszystko się wyjaśniło. Już wiemy skąd się biorą wysokie ceny żywności.
Że co? Że podatki, limity produkcji, regulacje na unijnym rynku rolnym z których byłby dumny nawet tow. Wiesław?
O święta naiwności! To spekulanci! Tę prawdę objawił nam wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk prawdopodobnie (na)wiedziony snopem światła rzucanego przez Donalda, który jako pierwszy wypatrzył ston... - wróć! - spekulantów cukru.
A i drogi naszej redakcji Jan Vincent wytropił paliwowych kułaków i "nie po to będzie obniżał podatki aby na nich zarobili pośrednicy."
Jakie to szczęście, że w tak niepewnych, trudnych i burzliwych czasach, gdy hydrant reakcji podnosi głowę PARTIA CZUWA.
Dziennik.Gospodarka: Czarne wizje resortu rolnictwa


Komentarze
Pokaż komentarze (1)