"- Zawsze i wszędzie zadymiarz gnębiony będzie - w ten sposób rzecznik rządu Paweł Graś odpowiedział(...)"
I stało się! Okazuje się, że to rymowane hasło, ba - nie bójmy się dużych słów - wiersz był wytrychem, ba - nadal nie bójmy się dużych słów - kluczem do rozwiązania problemów z pseudokibicami - ba duże słowa nas nie przerażają - chuliganami na trybunach.
Po wypowiedzeniu zaklęcia wszystko ucichło, gdzieniegdzie zakręciło kołowrotkiem, babki i koniczyna pochowały się na murawie. Zaszkliły się kibicowskie oczy, jak dzwon pobrzmiewają piersi uderzane raz po raz skruszoną ręką. Sznury PO-kutników przyoblekłszy włosienice ruszyło z pielgrzymkami przebłagalnymi ku Tusku.
A obok orlików powstają bejsboliki gdzie zastosowanie mają niepotrzebne już kije.
Panie Pawle jeszcze: "zawsze i wszędzie Polska wygrywać będzie" i o Euro 2012 jesteśmy spokojni!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)