Waldorf and Statler Waldorf and Statler
2013
BLOG

SEX po szwedzku

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Kultura Obserwuj notkę 7

"Według projektu ustawy seks miał być zakazany w przypadku, gdy ktoś jest świadomy, że jego partner sobie tego nie życzy.
Zgodnie z ustawą jeśli kobieta nie da wyraźnego przyzwolenia na stosunek, to może uznać, że została wykorzystana, nawet jeśli nie doszło do użycia przemocy ani jakichkolwiek gróźb. W jakiej formie powinna zostać wyrażona aprobata, czy ma na przykład przyjąć postać kontraktu, tego projekt nie precyzuje."

Oczywiście znakomity pomysł! Nie może być tak, że milcząca większość jest wykorzystywana!

Przyzwolenie na stosunek musi być i ustawa powinna jasno precyzować formę takiego przyzwolenia. Najlepiej gdyby opracowano specjalny formularz gdzie obie strony po uzgodnieniu ilości, długotrwałości, sposobu/sposobów i miejsca kopul-akcji czytelnymi podpisami zatwierdziły ważność takiej umowy.

Ewentualne wykroczenia można by później łatwo udowodnić wykazując, że np. została przekroczona maksymalna zdeklarowana ilość ruchów lub kąt nachylenia itd.

Co więcej, skoro zakontraktowana zostala usługa, to można wycenić jej wartość i naliczyć stosowny (stosunkowy?) podatek!
Oczywiście kontrakty podlegałyby rejestracji przez specjalnie do tego powołany Urząd Zakontraktowanych Usług Seksualnych (taki nowy U-ZUS). Urząd taki miałby prawo do wyrywkowej kontroli kopul-akcji przez specjalnie przeszkolonych inspektorów. I ład byłby i miejsca pracy nowe...

Niestety deklaracja pisemna - choć dobra nie jest doskonała! Może bowiem prowadzić do poważnej dyskryminacji gdy jakakolwiek ze stron pozostaje niepiśmienna (np. w przypadku upodobań proanimalnych).

Nie jest też do końca jasne, czy ludzie o zainteresowaniach monoseksualnych (arch. "onaniści") muszą zawierać w/w kontrakty sami ze sobą.

 

Szwedzi na chłodno o seksie

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura