"Unia Europejska upomina się o zwrot 5 miliardów złotych, ponieważ minister infrastruktury Cezary Grabarczyk wydał je niezgodnie z przeznaczeniem.
(...)ministrowi tak bardzo zależało na spełnieniu jednej ze sztandarowych obietnic wyborczych PO, że na pokrywanie Polski siecią szos i autostrad dorzucił 4,8 mld zł, które dostaliśmy od Unii na budowę linii kolejowych."
Ubolewamy, że i Unia dołączyła do żałosnego chóru PiSowskich ujadaczy i próbuje obalić najlepszejeszego ministra rządu Donalda Tuska.
Tymczasem minister Cezary-Cezary jest uosobieniem całej Platformy - bezpiecznej przystani na wzburzonym morzu. Jest PO prostu NIEZATAPIALNY (podobnie jak Platforma). Można by powiedzieć, że właściwie to taki jednoosobowy POnton i tratwa w jednym. Bardziej naPOmPOwana jest chyba tylko guma balonowa.
Opozycja już wiele razy usiłowała go - Czarka zatopić podczas sejmowych gier w statki i zawsze okazywało się, że gdzieś tam za plecami POzostawał przyczajony jednomasztowiec Tuska, którym pan minister skutecznie przechylał języczek u wagi POkazując go opozycji.
Wszyscy pamiętamy późniejsze sceny, gdy koleżanki i koledy przynosili mu wieńce i naręcza nenufarów.
Mamy nadzieję, że i w tym przypadku będzie POdobnie a nawet inaczej i kolejny cios utknie w miękkim podbrzuszu nie czyniąc szkody organom odPOwiedzialnym za myślenie.
Bo taki minister - niczym dopust Boży - trafia się raz na jakiś czas a równie spektakularnych zmian w infrastrukturze od czasu Kazimierza Wielkiego nie było*.
* - nie licząc gościnnych występków sąsiadów zza zachodniej granicy.

Andrzej Grabarczyk - dajcie spokój! on nie ma z tym wszystkim nic wspólnego!
Grabie zawsze grabią do siebie. Zawsze!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)