"Od dawien dawna mówiłem, że kapitalizm nie ma szans i upadnie w tym stuleciu, chyba że znajdziemy rozwiązanie. A rozwiązania nie są wcale takie trudne, tylko muszą związki zawodowe, politycy i kapitaliści usiąść do trójkątnego stołu i porozmawiać o tym, jak widzimy swoje role. Bo te role, które zostały rozdane. są starego typu, zużyły się i również może upaść kapitalizm, jeśli się nie zmieni"
Właśnie! Czemu ludzie są tak głupi i nie chcą słuchać naszego wielkiego nobilsty? O pardonne-moi Naszego Wielkiego Noblisty.
Przecież już od dawna, gdzieś tak od lat osiemdziesiątych mówi. Ciągle mówi i mówi. I ciągle są to słowa rzucane na wiatr, a wiadomo, że kto sieje wiatr temu zwichrzy czuprynę (czy jakoś tak).
Ta idea stołu jest kapitalna przecież! Jest stół, jest impreza. Jest miejsce na nowe rozdanie - na Nowy Deal.
Siąść, rozpisać nowe role, zapić, zakąsić i po sprawie. Byle nie zapomnieć napisać którzy z uczestników są człowiekami honoru. W Magdalence zadziałało doskonale a role grane są po dziś dzień.
Teraz też zadziała, tylko koniecznie zaproście Lecha. Bez Lecha to by już nie było to samo. Lech to nie jest jakiś tam zwykły, cienki Bolek, to gigant naszych czasów, prawdziwy Bolesław - Chrobry, Śmiały i Krzywousty (ale i Złotousty) w jednym. Taki wielki!
Sposób na dobrą wierszówkę - skłonić Wałęsę do wynaturzeń


Komentarze
Pokaż komentarze