Anarchiści i lewacy chwalą się na forum napaściami na ludzi, których uznali za "faszystów"
"Szybka podbitka, seria kopów, nazik zglebowany" – tak "antyfaszysta" opisuje napaść na kobietę. Została pobita, bo miała krótko ostrzyżone włosy, popularną w środowiskach narodowców lotniczą kurtkę typu flayers i wysokie buty typu glany.
Od Antify odcięła się lewicowa "Krytyka Polityczna" (to do jej kawiarni 11 listopada uciekli przed policją zadymiarze). "Żadne oficjalne źródło ani policja, ani raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie ma do nas zastrzeżeń" – powiedział Sławomir Sierakowski, naczelny "KP" w "Gazecie Wyborczej".
Sami antifowcy na forum o "KP" wypowiadają się ostrożnie, choć ciepło. "Jako antyfaszysta stanę z nimi ramię w ramię, ale poglądy na demokrację mam trochę bardziej posunięte od nich" – pisze jeden z nich.
No proszę jaki ładny obrazek liryczny.
Bohaterska młodzież atakuje z zaskoczenia słabych, schorowanych ludzi: tych po chemioterapii, tych w ortopedycznych butach, itp. Oczywiście wszystko w walce o obronę tolerancji.
Czyli niechęć do słabszych i podświadoma chęć "oczyszczenia rasy" znów dochodzi do głosu. W sumie tendencja dość powszechna wśród lewactwa od zarania dziejów kiedy to Kain wypatrzył pierwszą odmianę niesprawiedliwości społecznej.
Sławek Sierakowski się odcina, bo jak on się nie odetnie to mu odetną. Dotacje odetną i będzie trzeba knajpę-wylęgarnię zamknąć. A larw szkoda.
Odcina się, bo nie jest jeszcze tak bardzo posunięty jak przyjaciele antifowcy. Ale nic to! Będzie jakaś homoparada to da się posunąć bardziej ku ekskrementum.
LINK: Tak się bawi ekstremum ekskrementów


Komentarze
Pokaż komentarze (5)