Marek Sawicki zaplanował kolejną kampanię promującą samego siebie, tym razem pod pretekstem reklamy rolnictwa ekologicznego - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Gdy minister podawał się do dymisji, resort podpisał umowę na akcję reklamową. Jej koszt - milion złotych.
W ramach kampanii przewidziano akcje prasowe, wyprodukowanie dwóch spotów reklamowych, filmików do Internetu, kampanię reklamową w prasie ogólnopolskiej oraz zrobienie sesji fotograficznej. We wszystkich tych działaniach głównym bohaterem miał być Sawicki - czytamy w gazecie.
Ministerstwo Rolnictwa z kampanii nie rezygnuje. Nie wiadomo jednak, czy nowy szef resortu weźmie w niej udział.
Kampanii i kompanii ekologicznych nigdy dość!
Dobrze więc, że mimo całych tych zawirowań i z tej nie zrezygnowano.
Wiemy już, że nowy minister w niej nie wystąpi! W to miejsce pojawi się człowiek naprawdę zasłużony.
Człowiek zasłużony dla ekologii. Człowiek zasłużony dla służb. Człowiek który kocha kamery i którego kamery kochają...
Człowiek, który weźmie na swoje barki także i to brzemię. Człowiek, który po raz kolejny przyjdzie Polsce z odsieczą jak Sobieski Turkom.
Donald Tusk - bo o nim mowa - właśnie ogłosił, że póki co osobiście pokieruje Ministerstwem Rolnictwa. Brzmi trywalnie ale wyzwań od groma! Ktoś musi przecież dbać o sprawy WSI. Czy wyrwie chwasta?
I tylko szkoda, że Donald nie załapał się na najlepszy czas antenowy w trakcie Euro 2012. Czy zdąży na Olimpiadę? A może dopiero na Paraolimpiadę?
LINK: Brutalna konkurencja na rynku amantów małego i dużego ekranu oraz internetu


Komentarze
Pokaż komentarze