– Straż miejska jest nam niepotrzebna – przyznaje burmistrz Świeradowa-Zdroju Roland Marciniak (36 l.). Samorządowcy z tego narciarskiego kurortu położonego nieopodal Jeleniej Góry zdecydowali, że formacja zostanie rozwiązana z końcem grudnia.
- Do tej pory zatrudnialiśmy komendanta i strażnika, co kosztowało budżet gminy120 tys. zł rocznie. Nie mamy aspiracji, żeby nękać kierowców fotoradarami i mandatami za złe parkowanie.
Co za kardynalski błąd!
Wszystko oczywiście rozumiemy, że młody burmistrz, że mu krotochwile we łbie i kiełbie, ale czy rada miejska-zdrojowa nie może ukrócić tych młodzieńczych porywów?
Jak można tak lekko zrezygnować z praworządności i porządku, z prawa i sprawiedliwości?
Przecież rok 2013 będzie i w Świerardowie i w Zdroju rokiem rozkwitu terroru, bezprawia i sobiepaństwa! Ciemne macki zbrodni wypełzną z suteren i futryn aż oplotą całe miasto!
Oczywiście rozumiemy niezadowolenie burmistrza ze straży, ale najwyraźniej była ona źle zorganizowana! Jeden komendant i jeden strażnik - obaj na głodowych pensjach?!
A gdzie zastępca komendanta? A gdzie zastępca zastępcy? A gdzie sekretarka? A gdzie rzecznik prasowy SM?
A gdzie drugi strażnik - do pary: czytający + piszący!
No panie burmistrzu! Jeśli maszyna jest niesprawna to nie pojedzie bez względu na rozmiar smarowania przez kierowców! Pan tę maszynę rozbuduj a nie wyrzucaj na śmietnik!
Ludzie! Nie pozwólmy na to!
A gdyby tu było nagle wasze miasto w przyszłości i wasz mały synek likwidował straż miejską, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie, że siedzi z tyłu!
![]()
Patologia ogarnia cały kraj.
To samo chcą zrobić w Przczy... Pstrzy... Pszczynie


Komentarze
Pokaż komentarze (5)