Zarobki w Brukseli są nieproporcjonalnie wysokie. W unijnych urzędach nawet sekretarki zarabiają więcej od polskich ministrów.
Urzędnicy unijni szykują na środę strajk generalny przeciwko cięciom w wydatkach na administrację UE - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Ich zdaniem niższe pensje sprawią, że nie da się znaleźć specjalistów wysokiej klasy.
- Obawiamy się, że przywódcy Unii będą chcieli ograniczyć wydatki na europejską administrację na nadchodzące siedem lat nawet o 15 mld euro - mówi Pierre-Pihilippe Bacri, przewodniczący związku zawodowego eurokratów FECS.
Aktualne propozycje budżetu przewidują ponad 62 mld euro na wydatki na administrację.
No niestety problem nabrzmiewa i brzmieje coraz bardziej a wybrzmieć nie może.
Skala drenażu umysłów jest doprawdy zastraszająca. Rzeczypospolita mając świadomość doniosłości momentu wydaliła swe najtęższe umysły do trudów i zmagań u eurosteru. Można by rzec najlepszy tężec jaki mamy.
A że umysły to nie byle jakie trzeba nam uświadomić sobie, że ci co zostali są po prostu gorsi. Bo, z całym szacunkiem dla tuzów i tusków rządu Tuska, jakżesz możnaby w ogóle śmieć się śmiać porównać np. Tuska do Buzka i na odwrót? Owszem, ten pierwszy się stara, zabiega, stroszy piórka, wylatuje te setki kilometrów, łasi i przymila - i ma szanse zostać uniszyszką ale gdzież mu tam do Buzka - największego reformatora od czasów Kazimierza Wielkiego a dziś w Unii mówi się nawet, że większego młota niż Karol Młot - z którego z krwawiącym sercem zrezygnowaliśmy, by złożyć go na ołtarzu jutrzenki unijnej przyszłości.
I teraz bezsensowna polityka cięć i oszczędności miałaby mieć dotknąć to najczulsze i najbardziej ukochane miejsce Unii, to najbardziej napędzające rozwój unijne gremium? Boimy się pomyśleć co się stanie z Radą Mędrców do której przecież też wydaliliśmy największego wolno-myśliciela naszych czasów. Wydaliliśmy - My, Naród - We the People.
Cóż więc dziwić się dziś Grecji, Hiszpanii czy Portugalii (w wersji amerykańskiej: Poland*), że popełniły błąd zaciskania pasa (czy tam obroży) skoro te same błędy popełnia serce euroraju - Bruk-sell-a.
No może z tym popełnia to trochę na wyrost, bo jeszcze nie popełniło ale popełnić chce. Całe szczęście są tacy którzy widzą i w porę larum grają. I biją na trwogę i wyzywają do zaprzestania.
Czy znów świat uratują związki zawodowe? Czy Lech Wałęsa już wie? Czy już jedzie? Czy można tam dopłynąć motorówką?
* - Joe Baiden: W świeciem obyty i lotny jak metanol w czerwcu
LINK: W zadach się poprzewracało


Komentarze
Pokaż komentarze