Donald Tusk zapowiada, że ruszy w Polskę, by zapytać Polaków, na co wydać wynegocjowane w unijnym budżecie pieniądze.
Premier zapowiedział, że przez najbliższe miesiące zamierza konsultować z obywatelami, na co wydać wynegocjowane w Brukseli pieniądze, zapisane dla Polski w unijnym budżecie na lata 2014-2020.
Brawa dla naszego zucha! Tak się dzisiaj naród ru... eee... ru... rusza!
Piękny gest premiera bo pokazuje, że to wszystko jest nasze, wspólne i nasze. I w ogóle, że to jest ważne i żeby kolektyw decydował jak to przeżreć.
Panie premierze! Z uwagi na fakt, że podróżowanie po Polsce jest niebezpieczne i męczące i jeszcze Sławek Nowak fotki cyka to wykonaliśmy kwerendę wśród społeczeństwa i zebraliśmy dla pana pomysły na co wydać brukselki, pekunie no i omlet.
Tako rzecze społeczeństwo:
- na nowe fotoradary - by zwolennicy ministra Nowaka tak szybko nie odchodzili w zaświaty (doprawdy zażarta walka wewnętrzna w PO),
- na wzmocnienie aparatu kontroli urzędniczej czuwającej nad wydawaniem nowych środków - żeby wypaczeń nie było bo im mówimy stanowcze NEIN! i czasem JAWOHL!,
- na nowego Dreamlinera dla pana premiera, żeby mógł pan częściej latać do Unii po nowe pieniążki dla nas,
- na komputer dla ministra Boniego - taki z dostępem do netu - żeby nie miał czasu na głupoty w realu,
- na odbudowę Zagłębia Paprykowego, by nikt nie mógł już powiedzieć, że gardzimy Paprykarzem Szczecińskim,
- troszkę dać panu Grasiu - niech wykupi w końcu tę kamienicę od Niemca,
- troszkę dać panu Sekule - pan wie za co panie premierze,
- troszkę dla Mira, Rycha i ekipy,
- na rządowe premie dla prezydium Sejmu?
- Radkowi byśmy chcieli zafundować choinkę zapachową do służbowej bryki - jakiś zielony Wunderbaum,
- chcielibyśmy również móc coś dać Jackowi Vincentemu, ale co? Toż on wszystko ma, ma nawet długi. Chyba, że za te unijne da się zrobić nie tylko długi, ale i (euro)centkowany i (prze)kręty?
- niestety nie wiemy jak tam wygląda sprawa żyrandoli prezydenckich. Jest komplet? Wszystko świeci i jaśnieje? Pełna iluminacja? Jeśli są jakieś niedobory to kupcie mu tam w IKEI coś fajnego, żeby mu nie musieli Straszni Bracia świeczników chanukowych pożyczać,
- a dla reszty społeczeństwa postawisz pan po flaszce na głowe i będziem kwita.
W swych konsultacjach skupiliśmy się na środowisku nam najbliższym czyli nizinach społecznych. Jeśli czytające nas wyżyny społeczne (znaczy siem jaśniepaństwo ze Stolycy) mają jakieś swoje pomysły czy uwagi to śmiało prosimy się do listy dopisywać.
Pokażmy światu prawdziwą jedność narodową!
LINK: Ludzie! Cyrk do wsi przyjechał! Taki śmieszny chłop z telewizorni tak śmiesznie gada!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)