Waldorf and Statler Waldorf and Statler
667
BLOG

Wiemy kto stoi za Groźbą Zamachu Stanu!

Waldorf and Statler Waldorf and Statler Polityka Obserwuj notkę 4

Ktoś grozi śmiercią premierowi Donaldowi Tuskowi. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i policja szukają osoby, która wysyła anonimy z groźbami skierowanymi pod adresem szefa rządu - informuje RMF FM.

Z anonimów jednoznacznie wynika, że ich autorem jest osoba ze środowiska pseudokibiców. Listy są pisane na komputerze. Autor zapowiada zamach na premiera za uwięzienie lidera kiboli warszawskiej Legii Piotra S., pseudonim Staruch.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. Według ustaleń RMF FM, Biuro Ochrony Rządu, mimo tej sytuacji, na razie nie wzmacnia ochrony premiera.

Jak informuje RMF FM takich gróźb przychodzi do kancelarii premiera bardzo wiele.


I co teraz? Co będzie? Czy jest nierealna szansa, że to mogą być realne zagrożenia?

Czemu BOR nie wzmacnia premiera? Czemu nie podają mu suplementów witamin i minerałów?

Czy ABW współpracuje z groźbantami odpowiednio ich stymulując? Czy do tych zadań przydzielono najlepszych stymulantów? Jakie techniki stymulacji zastosowano?

Jako że obaw mamy wiele a chcemy coś zrobić, chcemy pomóc to spróbujemy pomóc w dedukcji, by udało się szybko schwytać zbrodniarza! Oto nasze rozumowanie:

  • Skoro listy są pisane na komputerze, to podejrzany ma komputer! Może informatyk?
  • Na komputerze podejrzanego mogą być ślady pisania na komputerze!
  • Skoro pisze, to znaczy, że umie pisać! Znaczy nie chodził do gminazjum. (PS. Jarek nie chodził!)
  • Trzeba sprawdzić ortografię - jak jest zła to trzeba zapytać Bronka czy Anka da mu alibi. A jak jest dobra, to prześwietlić Miodka z Bralczykiem.
  • Skoro są to listy anonimowe, to znaczy, że podejrzanemu zależy na ochronie swoich danych osobowych! Może pracuje w GIODO?
  • Skoro chce się mścić za uwięzienie lidera kiboli Legii, to może lubi Legię (Szpakowski?), albo lidera kiboli Legii? Trzeba sprawdzić warszawskie gejbary. Albo sosnowieckie.
  • Skoro takich gróźb przychodzi bardzo wiele, to podejrzany musi często kupować papier. Trzeba by sprawdzić wszystkie większe transakcje na rynku papieru - od ryzy wzwyż oraz hodowców papierówek.
  • Skoro groźby trafiają do adresata, znaczy wie jak adresować. Prześwietlić Pocztę Polską, InPost, DHL, Siódemkę i resztę ferajny. Chociaż nie... Pocztę Polską można pominąć.
  • Koniecznie trzeba sprawdzić czy znaczek był klejony na ślinę czy zastosowano inny lubrykant. Może jad nienawiści z delikatną nutką szczawiu?
  • Skoro grozi to jest przestępcą, a każdy przestępca to pijak. Pijacy piją pod sklepem - sprawdzić Solejuka, Pietrka, Hadziuka i Stacha Japycza.

Myślimy, że tymi paroma dedukcjami zawężyliśmy grono podejrzanych do ledwie garstki. Niech tych co zostali ABW na wszelki wypadek zamknie wszystkich. Przecież nie możemy ryzykować, że coś się stanie, czy coś...

 

LINK: Donaldzie! Nie jedź do Dallas!

TOP ONE Nowy numer Uważam Rze - SPIS TREŚCI

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka