Przemysław Wipler odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości. - Złożyłem rezygnację z członkostwa w partii. (...) Postanowiłem rozpocząć nową polityczną drogę - zapowiedział. Decyzję młodego polityka natychmiast skomentował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Doświadczenie uczy mnie, że Wipler skończy jak Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal albo Zbigniew Ziobro. To kolejna inicjatywa skazana na przegraną - podkreślił
- Zwróciłem się do Wiplera, żeby zachował się honorowo. Powinien zrezygnować z mandatu poselskiego, wtedy sytuacja byłaby klarowna - powiedział Mariusz Błaszczak. Dodał, że brak rezygnacji z mandatu jest dla niego rozczarowujący.
Szef klubu zaznaczył, że poglądy Wiplera nie przystają do PiS. - Pomysły Wiplera przypominają te z początku lat 90. Ten liberalizm do niczego dobrego nie doprowadził. PiS nigdy nie było i nie będzie liberalne.
Reakcja Błaszczaka cokolwiek przesadzona choć natychmiastowa jak u psów Pawłowicz.
Ten facet jest po prostu ideowcem do potęgi ę-tej, zawsze i wszędzie myśli o dobru Partii a nie swoim. W ogóle nie zauważa, że dla niego osobiście decyzja Wiplera jest korzystna.
Korzystna bowiem przesuwa się wyżej w PiSowskiej hierarchii dziobania. Każdy wytrawny degustator sceny politycznej wie, że wygląda to mniej więcej jakoś tak:
- Jarosław - samiec alfa,
- Pawłowicz - samiec beta-karoten,
- Hofman - samiec lambda-lambda-lambda (w miejsce Ziobry),
- Wipler - samiec pi (teraz już wylata),
- Błaszczak - samiec omega.
Czyli nie ma co krytykować, bo niedługo wejdzie do pierwszego składu i nie będzie grzać ławy. A taki samiec pi nie dość, że ma prawo do: pitu-pitu w telewizji to jeszcze może poprawić opaskę kapitana Jarosławu czy obetrzeć ciało z potu (i zachować ręcznik dla potomności).
Oczywiście słuszną racją jest konstatacja, że PiS i LIBERALIZM to dwie odmienne rzeczywistości. Faktycznie wolność jest zagrożeniem dla partii, społeczeństwa i państwa, bo oznacza, że ktoś może mieć nie tylko coś na własność (tfu!) ale i inne zdanie niż przewodniczący Jarosław. A każde takie zdanie to kalumnia i potwarz - o spisku już nie wspominając.
Więc mając na uwadze ewentualną krytykę musimy zrobić tak, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie dla tych naszych prawda idei które tu nam prawda przewodniczący ustali...
LINK: Z cyklu ratuj się kto Mojżesz


Komentarze
Pokaż komentarze (4)