To była najtrudniejsza decyzja prezydenta w trakcie jego kadencji. Tak o podpisaniu ustawy o zmianach w OFE mówi doradca głowy państwa, profesor Tomasz Nałęcz.
Bronisław Komorowski stanął przed wyborem mniejszego zła. Prezydent stanął na straży Konstytucji, choć miał sporo wątpliwości - ocenił Tomasz Nałęcz.
Łączymy się w bulu i beznadzieji z Panem Prezydentem i dziękujemy za jego trud, znój i pożogę. Panie Prezydencie niech Pan pamięta: Jesteś zwycięzcą, będziesz diamentem! Niech Pan nas ratuje, Panie Prezydencie!
Łączymy się w bulu także z twarzą medialną głowy państwa i wody mineralnej.
Zaiste straszne to czasy, gdy stanie na straży Konstytucji jest staniem przed wyborem mniejszego zła. Zaiste ciężkie to brzemię gdy cieciowanie Konstytucji budzi spore wątpliwości.
U osobliwości kruchych psychicznie mogłoby to spowodować i powątpiewanie i apatię i nocne moczenia. I zjednoczone stany depresyjne.
Jak wielkiej wagi to sprawy my maluczcy możemy się jedynie domyślać mając na uwadze fakt, że i takiego tytana intelektu, prawości, ogłady i savoir vivru jak Pan Prezydent sprawa zapędziła na łoże boleści gdy przez trud swój najwyraźniej na zdrowiu słabować zaczął. Jak to dobrze, że o naszych pieniądzach to nie my musimy decydować.
Aby więc dodać Mu otuchy w tych trudnych czasach zanućmy wszyscy społem starą melodię ze znanej historii od Parnasa do Świniopasa: Ach kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie!
I pozostaje tylko jedno pytanie: czy Donald i Angela należycie docenią wkład i poświęcenie Bronisława Bula-Komorowskiego? Czy w przeciwieństwie do Alka Kwaśniewskiego uplasuje zad na unijnej ławce? I czy Donald nie popełni błędu puszczając Bąka?
Rozmyślania nad mniejszył złem - szkic sytuacyjny


Komentarze
Pokaż komentarze (4)