Rząd Donalda Tuska przedstawił pakiet rozwiązań, które mają pomóc rozwiązać plagę pijanych kierowców. Wśród planów jest obowiązkowy alkomat w każdym samochodzie, wyższe kary finansowe i obowiązek publikowania danych skazanych.
I to jest słuszna racja i mamy nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie słowo!
Bezpieczeństwo jest w końcu najważniejsze, więc żeby było jeszcze większe to w ogóle trzeba wprowadzić więcej zmian:
- alkomaty powinny być certyfikowane i badane minimum co pół roku - oczywiście w autoryzowanych punktach badań, przez wykwalifikowanych i autoryzowanych pracowników tankujących od rana,
- oprócz alkomatu powinny być obowiązkowe urządzenia do weryfikacji czy to kierujący dmuchał czyli kontrolodmuchoalkomaty,
- ufaj ale sprawdzaj - podwójna kontrola trzeźwości czyli samochody z zapłonem uruchamianym głosowo a konkretnie słowem: "Giblarrrrtal",
- nic nie zastąpi zwyczajnej presji międzyludzkiej więc każdy człowiek powinien obowiązkowo podróżować z żoną i teściową (choć tu nie mamy pewności czy zestaw głośnomówiący już nie jest obowiązkowy, więc może nie potrzeba nowelizacji). Oczywiście jeśli człowiek nie ma żony i teściowej to siłą rzeczy nie może prowadzić samochodu. Zauważmy, że ginie głównie młodzież po dyskotece bo po prostu nie mają żon i teściowych. c.b.d.o.
- na pewno nie zaszkodzi obowiązek obowiązkowej jazdy w kasku, ochraniacze na kolana, łokcie, nadgarstki i klapki na oczy,
- obowiązkowe lekcje poglądowe jazdy po alkoholu dla wszystkich kursantów - min. 40 godzin tankowania i jazdy w tym minimum 10 godzin jednoczesnej jazdy i tankowania oraz 5 godzin jednoczesnej jazdy i tankowania wraz z instruktorem,
- w razie jakichkolwiek wątpliwości co do prawidłowehoooo zrozumienia powyższehhooo... to szeeeba jeszzzzzeee raz pooo... ooświszyćććććććććć... ććć!
- bardziej szczegółowe badania lekarskie przyszłych kierowców! Statystyki są zatrważające! Podobno większość kierowców ma błędnik, który jak sama nazwa wskazuje może wprowadzać w błąd! I takie rzeczy powinny wychodzić w badaniach lekarskich tak, żeby prawo jazdy dostawali tylko ci, którzy mają bezbłędnik,
- w ogóle specjalne badania lekarskie przed każdą podróżą by nie zaszkodziły - badanie krwi i kału, żeby sprawdzić gdzie się ma przepisy drogowe; badanie śliny, płynu rdzeniowego, osierdzia, trepanacja czaszki, emeraj... wiadomo o co chodzi - taki podstawowy pakiet - by żyło się bezpieczniej,
- każda butelka alkoholu powinna być opatrzona etykietą, że po spożyciu nie można prowadzić, że butelka zawiera alkohol i może zawierać śladowe ilości orzeszków. Ewentualnie etykietą zastępczą ze zdjęciem posła Niesiołowskiego - podobno 98% skuteczność!
- dla alkoholi metylowych etykieta dźwiękowa gdzie wszystko odczyta sam Pan Premier Robert Górski.
Tyle odnośnie zmian wymagań, ale jeszcze trzeba bezlitośnie karać jeśli kto te przepisy złamie i profilaktycznie tych którzy jeszcze ich nie złamali ale mogą. Oczywiście trzeba ich karać za kradzież, bo każdy pijak to złodziej!
Bo takie łamanie przepisów oznacza brak szacunku dla Donalda Tuska, brak szacunku dla Zmotoryzowanych Oddziałów Platformy Obywatelskiej, brak szacunku dla Trzeciej Rzeczpospolitej.
I oczywiście brak szacunku dla alkoholu, więc wypijmy za błędy na dole!
PS. Zapraszamy na nasze aukcje internetowe, gdzie oferujemy fantastyczne PIERSIÓWKI W KSZTAŁCIE ALKOMATU!!! HIT 2014!!! Best seler!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)