Niczym Sobieski spod Wiednia powrócił Miłościwie Nam Panujący do macierzy. Nie na jakiejś białej kobyle - ale nowocześnie i z fasonem - białym czarterem. Zwycięstwo! Zakrzyknęły wierne hufce a redaktor Warzecha padł na kolana i dziękczynnie wyciagnął rece ku niebu. On to przepowiedział! Hosanna!
Zwycięstwo na miarę Odsieczy Wiedeńskiej, Obrony Częstochowy i Skoku Na Płot.
Veni, vidi, vici! Śladem boskiego Cesara nasz Złotousty Aleksander Mniejszy pokonał wilcze watachy Mustafy Tuska w Brukseli. Na nic dziadek z Wehrmachtu, na nic matrixowe zastępy lemingów, na nic Tante Merkel w Berlinie, chore Luftwaffe w Warszawie i Miedźwiedzie w Moskwie. Starci na proch POjanczarzy, ponieśli sromotną kleskę i z wyciem przerażenia uciekli gdzie pieprz rośnie. Sam widziałem jak Sikorski z tym drugim dawali ... fotela.
Tak było. Naprawdę tak było. Kamiński z Kownackim powiedzieli stereo w radiu, Fakt i Rzepa napisały czarno na białym a TVP udokumentowała w technikolorze. Wszyscy widzieli. Sam uroniłem łezkę gdy zwycięzca wspaniałomyślnie poklepal zwyciężonego podleca po plecach. Chodząca Dobroć i Wspaniałomyślność. Tak było.
Panowie Urzędnicy, może by tak jakiś placyk czy uliczkę imienia Dobrotliwego. Jakiś Nowy Świat Prezydenta albo coś w tym rodzaju. Rozumiem, że na łuk triumfalny nas nie stać ale może wdzięczny naród zrzuci się na pomniczek Niezwyciężonego (koniecznie z nową twarzą i na wyyyyysokim cokole) lub przynajmniej tabliczkę pamiątkową. Wypada! Co tam wypada. Dziejowy i oczywiście oczywisty obowiązek! Jak zupa dla psa! Basta!
Czas na dziejopisów z IPN. Panowie Historycy do roboty!!! Pisać dla potomnych historię. Za dwa lata będzie jak znalazł. Miejsce w Radzie Mundrych co prawda chwilowo zajęte ale kto wie co będzie za dwa lata?
Sprawiedliwość (nawet ta dziejowa) wiadomo jak oliwa ...
Rock’n‘roll


Komentarze
Pokaż komentarze (43)